Przełomowa decyzja Premier League. Cios w kraje arabskie. Zero tolerancji

Premier League ogłosiła wprowadzenie zmian w regulaminie rozgrywek. Będą one dotyczyły osób na wysokich stanowiskach w klubach, które czeka dokładniejsza weryfikacja. Ponadto władze ligi zapowiedziały, że od teraz będą nakładać kary za łamanie praw człowieka.

Przy okazji mundialu w Katarze część środowiska piłkarskiego podnosiła temat łamania praw człowieka w tym kraju. Jedną z federacji, która najgłośniej protestowała przeciwko działaniom tamtejszych władz, była angielska FA. Wtedy interwencję podjęła FIFA, a po zakończeniu turnieju temat przycichł.

Zobacz wideo Fernando Santos poznaje reprezentację. Zaczął od sztormu

Premier League wprowadza szereg zmian w przepisach. Będzie dokładniejsza weryfikacja właścieli

Dla angielskiej piłki sprawa może być problematyczna, gdyż niektóre tamtejsze kluby są własnością ludzi powiązanych z państwami, gdzie prawa człowieka nie są w pełni respektowane. Manchesterem City od lat zarządzają osoby wysoko postawione w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a kilkanaście miesięcy temu Newcastle United zostało przejęte fundusz inwestycyjny z Arabii Saudyjskiej.

Władze Premier League nie chcą pozostawać obojętne wobec problemu, przez co zdecydowały się wprowadzić zmiany w regulaminie rozgrywek. W miniony czwartek wydano komunikat w tej sprawie, w którym przekazano, że "kluby jednogłośnie zatwierdziły szereg zmian w teście właścicieli i dyrektorów ligi (OADT)".

Nowe regulacje sprawiają, że szefowie klubów będą musieli zostać pozytywnie zweryfikowani poprzez OADT. Stworzono także koncepcję "właściwych sygnatariuszy", czyli odpowiedzialnych za podpisywanie kluczowych dokumentów -  te osoby również będą przechodzić test. Liga ma też przeprowadzić dodatkowe coroczne badania obecnych dyrektorów. Ponadto będzie wymóg publicznego ujawniania osób i firm zdyskwalifikowanych na mocy OADT, a wszystkie decyzje w tej kwestii będą weryfikowane przez Niezależny Panel Nadzorczy.

Władze ligi będą karały za łamanie praw człowieka, przestępstwa czy korupcję

Wydłużono także listę czynów, za które liga może nałożyć sankcje. Od teraz możliwa będzie dyskwalifikacja za łamanie praw człowieka, na podstawie globalnych przepisów dotyczących sankcji za łamanie prawa człowieka z 2020 roku. Ponadto katalog czynów skutkujących dyskwalifikacją rozszerzono o przestępstwa z użyciem przemocy i z nienawiści, korupcję, oszustwa oraz uchylanie się od płacenia podatków.

Liga będzie mogła nie dopuścić na wysokie stanowiska osób, wobec których będą toczyć się dochodzenia w sprawie czynów, za które mogłyby otrzymać dyskwalifikację. Konsekwencje mogą zostać wyciągnięte także wobec osób i firmy objętych rządowymi sankcjami.

Poza tym Premier League chce, aby proces badania "należytej staranności" przy przejmowaniu klubu był bardziej transparentny. Z tego powodu będzie trzeba jej dostarczyć listę stosownych materiałów, które pomogą w przeprowadzeniu badania.

"Po przyjęciu tych środków Premier League będzie teraz konsultować się z klubami i innymi zainteresowanymi stronami w sprawie dalszego, ostatecznego pakietu reform, który kluby mają rozważyć na walnym zebraniu w czerwcu" - zakończono komunikat.

Pojawienie się tych przepisów może mieć konsekwencje nie tylko dla Newcastle czy Manchesteru City. Od pewnego czasu spekuluje się, że właścicielem Manchesteru United może zostać szejk Hamad bin Jassim bin Jaber Al Thani, brat obecnego emira Kataru, a jednocześnie prezes jednego z tamtejszych banków.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.