Wydali 600 mln funtów, ale zapomnieli o najważniejszym. "To szaleństwo"

- Wydali 600 milionów funtów, a oni nie mają środkowego napastnika. To szaleństwo. Potrzebują kogoś, kto umie trafić piłką do bramki - grzmi w "Daily Mail" Owen Hargreaves, były reprezentant Anglii, o polityce transferowej Chelsea po środowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Borussii Dortmund.

"The Blues" przegrali 0:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Borussii Dortmund, lecz nie był to do końca sprawiedliwy wynik, biorąc pod uwagę liczbę sytuacji stworzoną przez Chelsea. Gracze Grahama Pottera oddali aż 19 strzałów, z czego osiem było celnych. Współczynnik goli oczekiwanych (xG) wykręcili na poziomie 2,09 - lecz mimo to nie zdobyli bramki.

Zobacz wideo Sensacyjne powołania Santosa? Problemy już na starcie

Kadra Chelsea jest źle zaplanowana. "Potrzebują kogoś, kto umie umieścić piłkę w bramce"

Nowy właściciel klubu Todd Boehly, który stery na Stamford Bridge objął w zeszłym roku, w ciągu kilku miesięcy wydał na nowych zawodników 600 milionów funtów, co zostało przyjęte ze sporą krytyką w środowisku piłkarskim. Zwłaszcza że Chelsea, oferując bardzo długie kontrakty - w niektórych przypadkach nawet ośmioletnie - omijała zasady Finansowego Fair Play. 

W dodatku dla wielu ekspertów planowanie kadry zostało źle przeprowadzone. Takiego zdania jest Owen Hargreaves, były piłkarz Manchesteru United czy reprezentant Anglii, który w kadrze narodowej zagrał 42 razy. - Biorąc pod uwagę, że wydano 600 milionów funtów, a oni nie mają środkowego napastnika. To szaleństwo - powiedział na łamach "Daily Mail". - Ten mecz podsumowuje wszystko. Potrzebują kogoś, kto umie umieścić piłkę w bramce - kontynuował.

Nie sposób nie zgodzić się z byłym piłkarzem, skoro drużyna Grahama Pottera oddała tyle strzałów, stworzyła sobie tyle sytuacji, a nie zdobyła żadnego gola. W dodatku, mimo wielomilionowych inwestycji, ich najbardziej wysuniętym zawodnikiem od kilku spotkań jest Kai Havertz, nominalna "dziesiątka". Ekipa ze Stamford Bridge ma ogromne problemy ze zdobywaniem bramek. W dziewięciu meczach w tym roku strzelili raptem cztery gole. 

Chelsea na brak klasowego napastnika cierpi od dłuższego czasu. Rozwiązaniem miał być kupiony latem 2021 roku Romelu Lukaku. Belg za 113 milionów euro ponownie został zawodnikiem "The Blues", ale okazał się kompletnym rozczarowaniem. Zdobył osiem bramek i po roku wrócił do Interu Mediolan.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.