Pep Guardiola podpisał nowy kontrakt. Rywale w Premier League płaczą

Angielskie media donoszą, że Pep Guardiola lada moment przedłuży kontrakt z Manchesterem City. Ustalono termin nowej umowy i jej warunki. Do dopełnienia formalności pozostał już tylko podpis.

W momencie, gdy cała uwaga piłkarskiego świata jest skupiona na Katarze, ciekawe doniesienia docierają z Anglii. Pep Guardiola jest na ostatniej prostej do zawarcia nowej umowy z Manchesterem City. Informację potwierdził już The Athletic.

Zobacz wideo Dziennikarz Sport.pl na stadionie przed pierwszym meczem Polski na mundialu w Katarze. A pod stadionem: polscy Mikołajowie i meksykańskie tańce

Guardiola zostanie w Manchesterze City

Według The Athletic Pep Guardiola uzgodnił warunki nowego kontraktu z Manchesterem City. Hiszpan przedłuży swoją umowę do 2025 roku, a więc o dwa kolejne lata. Jeśli szkoleniowiec rzeczywiście pozostanie na The Etihad do podanej daty, stuknie mu dziewięć sezonów za sterami "The Cityzens".

Guardiola zdobył z Manchesterem City cztery tytuły mistrza Anglii, cztery Carabao Cup, dwie Tarcze Wspólnoty i jeden F.A. Cup. Hiszpan wciąż poluje na upragnione trofeum Ligi Mistrzów, które byłoby perfekcyjnym dopełnieniem jego pobytu w niebieskiej części Manchesteru. Guardiola zna smak tego puchar - dwa razy podnosił go jako trener i raz jako zawodnik FC Barcelony. Dla Manchesteru City byłoby to pierwsze osiągnięcie tej rangi na boiskach międzynarodowych.

Więcej treści sportowych na Gazeta.pl.

Warrington TownKibic oddał mocz do butelki bramkarza. Szybka zemsta. "To obrzydliwe"

Według postanowień nowej umowy Guardiola ma otrzymać wolną rękę w wielu sprawach dotyczących kierowania klubem. Jego kompetencje będą wykraczać poza namacalny wpływ na transfery czy decyzje odnośnie kontraktów poszczególnych piłkarzy. 

51-latek rzekomo już zaakceptował ustalone warunki, będąc z wizytą u właścicieli klubu w Abu Zabi. Nie będzie obejmowania żadnej reprezentacji, ani przechodzenia do konkurencji, o czym krążyły różne plotki w ostatnich miesiącach. Pozostaje więc jedynie czekać na oficjalne potwierdzenie decyzji. 

Richarlison marzy o wyspie z wieloma kobietamiRicharlison chce być jak Ronaldinho. Nawiązał do obleśnego zdjęcia

Więcej o: