W sobotę o 16:00 Warrington Town podejmowało na własnym stadionie Guiseley w 1/64 finału FA Trophy (puchar, w którym biorą udział głównie półzawodowe zespoły). W drugiej części tego spotkania gospodarze zostali osłabieni, po tym jak ich bramkarz Tony Thompson otrzymał czerwoną kartkę. Powód ukarania zawodnika był dość niespotykany.
Jeden z kibiców, który znajdował się za bramką Warrington Town, oddał mocz do butelki Tony'ego Thompsona. W pewnym momencie bramkarz zorientował się, czym była wypełniona i wpadł we wściekłość, a następnie wylał jej zawartość na kibica. Cała sytuacja doprowadziła do konfrontacji piłkarzy z fanami i gra została przerwana. Gdy wszyscy na stadionie się uspokoili, sędzia ukarał Thompsona czerwoną kartką.
Warrington Town opisał całe zdarzenie na Twitterze. "Udało nam się złapać Thompsona. Fan gości najwyraźniej oddał mocz do jego butelki z wodą, a kiedy Thompson się o tym dowiedział, wytrysnął w kierunku kibica pozostałość i został ukarany czerwoną kartką" - czytamy.
Do sytuacji odniósł się również sam Thompson. "Wyzywano mnie wiele razy, ale to, że ktoś naszczał mi do butelki, a potem usłyszałem, że nie mogę reagować, bo jestem piłkarzem, jest oburzające. Ta osoba naraziła moje zdrowie na niebezpieczeństwo i źle się poczułem." - napisał.
Decyzję arbitra skrytykował trener Warrington Town Mark Beesley. - Pracownicy Guiseley przeprosili. To było obrzydliwe i nie ma miejsca na takie rzeczy. Sędzia całkowicie stracił kontrolę. Jeśli ktoś odda mocz do mojej butelki, a ja ją wypiję, to wyrzucę ją. Odesłanie go za wyrzucenie butelki to hańba. Sędzia musi kierować się zdrowym rozsądkiem. Nie mogę tego zrozumieć. Dobro naszych graczy jest najważniejsze, a to, co spotkało Tony'ego, było haniebne. Ktokolwiek to zrobił, powinien się wstydzić i nigdy więcej nie zostać wpuszczony na stadion - wyznał w rozmowie z "Guardianem".
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Warrington Town przegrało to spotkanie 0:1 po golu Lewisa Whithama w 90. minucie. Rewanż odbędzie się 26 listopada na stadionie Guiseley.