Piłkarze Manchesteru United reagują na "zdradę" Cristiano Ronaldo

- Mam poczucie, że jestem wypychany z klubu i zaczęło się to już w zeszłym sezonie. Może nie powinienem tego mówić, ale chcę, żeby ludzie usłyszeli prawdę - powiedział Cristiano Ronaldo w kontrowersyjnym wywiadzie z Piersem Morganem. Według "The Telegraph" koledzy z zespołu są rozczarowani postawą Portugalczyka.

Nie milkną echa wywiadu, w którym portugalski napastnik wyznał, że "czuje się zdradzony" i ruszył na medialną wojnę z Manchesterem United. Jest on komentowany m.in. przez byłych piłkarzy, działaczy oraz trenerów klubu. Rozczarowania słowami 37-latka nie kryją także jego koledzy z drużyny. 

Zobacz wideo Pracuje przy produkcji palet i gra w Klasie B. Kiedyś Janas chciał go w kadrze. Pamiętacie Sergio Batatę?

Media: Piłkarze Manchesteru United mają dość. Nie chcą Cristiano Ronaldo w klubie

Według informacji dziennikarzy "The Telegraph" atmosfera na linii Cristiano Ronaldo - reszta zespołu była napięta już od jakiegoś czasu. Choć zawodnicy Manchesteru United mają szacunek do osiągnięć Portugalczyka, to w ostatnim czasie nie pomaga on zespołowi i psuje atmosferę w szatni. Piłkarze z Old Trafford są rozczarowani również jego wywiadem z Morganem. Jak podają angielscy dziennikarze, zawodnicy "nie uronią oni łzy, jeśli Ronaldo odejdzie z drużyny". 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Inne źródła potwierdzają złą atmosferę w Manchesterze United. Pozostali piłkarze nie chcą pozwolić na to, aby "napady złości Ronaldo ich rozproszyły".

Również klub odniósł się już oficjalnie do sytuacji związanej z głośnym wywiadem portugalskiego napastnika. "Klub odnotował doniesienia mediów dotyczące wywiadu udzielonego przez Cristiano Ronaldo. Klub rozważy swoją odpowiedź po ustaleniu pełnych faktów. Skupiamy się na przygotowaniu do drugiej połowy sezonu i kontynuowaniu momentum, wiary oraz więzi budowanej wśród piłkarzy, trenera, sztabu, pracowników i kibiców" - czytamy w oświadczeniu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.