Mateusz Musiałowski zagrał tak, że w Liverpoolu nie wytrzymali. "Frustracja"

Mateusz Musiałowski wystąpił w meczu młodzieżówki Liverpoolu z Dinamem Zagrzeb. Lokalni dziennikarze skomentowali jego występ i zwrócili uwagę na zbyt samolubną grę "polskiego Messiego". Miała ona zirytować sztab szkoleniowy Liverpoolu.
Mateusz Musiałowski
screen https://www.youtube.com/watch?v=JrbRhHPT6MY

Ekscytująco zapowiadająca się kariera Musiałowskiego zdaje się mocno wyhamowywać. W młodzieżowej drużynie Liverpoolu Polak zagrał w tym sezonie tylko przez 350 minut. Juergen Klopp nie zaprasza go już na treningi tak często jak wcześniej. Jeszcze w kwietniu 2021 roku kazał mu brać piłkę i kiwać się z Trentem Alexandrem-Arnoldem, żeby przygotować Anglika na grę przeciwko Viniciusowi z Realu Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Zobacz wideo Co musi zrobić Lewandowski, żeby zostać sportowcem roku?

"Na pierwszy rzut oka jest piłkarzem zjawiskowym, ale z każdym kolejnym spojrzeniem dostrzega się jego mankamenty. Zachwyca w krótkich filmikach, które stają się viralami, ale mecze nie trwają po kilkadziesiąt sekund" – pisał we wrześniu na Sport.pl Dawid Szymczak.

Anglicy skomentowali występ Musiałowskiego. Piszą o sfrustrowanym sztabie

To samo zdają się dostrzegać dziennikarze na Wyspach. Musiałowski zagrał w drużynie Liverpoolu U-21 w towarzyskim turnieju międzynarodowym. Jego ekipa wygrała z Dinamem Zagrzeb 2:0. Według Anglików ten mecz był czymś w rodzaju "przesłuchania" dla Musiałowskiego. I nie wypadło ono chyba najlepiej, skoro akapity poświęcone Polakowi zatytułowano "nieszczęście Musiałowskiego".

"19-latek zwrócił na siebie uwagę od czasu dołączenia do Akademii The Reds w 2020 roku, starając się zasłużyć na swój pseudonim 'polski Messi'. Chociaż z przodu zdarzały się świetne momenty, to odnalezienie powtarzalności okazało się przeszkodą. Musialowski zbyt często próbował zmierzyć się z kilkoma zawodnikami Dinama Zagrzeb z własnej woli, ale z niewielkim skutkiem, co skutkowało okrzykami 'Matty!' od sfrustrowanych członków sztabu szkoleniowego stojących z boku" – relacjonuje dziennikarz lokalnego serwisu liverpoolecho.co.uk.

Ta relacja pokrywa się z tym, co w rozmowie ze Sport.pl mówiła jedna z osób będących blisko klubu z Anfield. - W akademii są zirytowani jego wieloma stratami i postawą w meczach oraz na treningach. Snuciem się, brakiem zaangażowania w obronę i niewypełnianiem zadań taktycznych. Rezerwy to już przedsionek dorosłej piłki, a na taką Musiałowski nie jest jeszcze gotowy.

Więcej o: