"Wstyd i hańba". W Anglii grzmią po aroganckim zachowaniu Cristiano Ronaldo

- Uważa się za ważniejszego, niż klub. Wiedział, że wszyscy na stadionie to zobaczę - tak Danny Millis skomentował zachowanie Cristiano Ronaldo, który w środę zszedł do szatni przed końcowym gwizdkiem w meczu Manchesteru United z Tottenhamem.

Chociaż Manchester United wygrał 2:0 w hicie Premier League z Tottenhamem, to i tak najwięcej mówi się o zachowaniu Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie zagrał ani minuty i zszedł do szatni jeszcze przed końcem regulaminowego czasu gry.

Zobacz wideo Boniek: Jeśli tak, to Lewandowski powinien być drugi

W Anglii grzmią po zachowaniu Ronaldo. "To brak szacunku dla zespołu, trenera i kibiców" 

- Zachowanie Ronaldo jest absolutnie haniebne - uważa były reprezentant Anglii, Danny Mills. - To brak szacunku dla zespołu, trenera i kibiców. Manchester wygrywał 2:0 i na co on może narzekać? Gdyby przegrywali, to rozumiałbym jego zachowanie, ale jaki w tej sytuacji ma powód do niezadowolenia? 

Zdaniem byłego piłkarza Leeds United Portugalczyk postawił się ponad klubem - Zachował się samolubnie, bo nie został wpuszczony na boisko. To wstyd. Wiedział, że wszyscy na stadionie zobaczą, jak schodzi do szatni. Żal mi w tej sytuacji Manchesteru United i Ten Haga, ponieważ wszyscy będą mówić tylko o Ronaldo, zamiast o świetnym występie "Czerwonych Diabłów" - kończy Mills.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

W nieco bardziej wyważony sposób o zachowaniu 37-latka wypowiedział się inny angielski piłkarz, Alan Shearer. - Rozumiem jego niezadowolenie z faktu, że nie pojawił się na boisku. Musimy jednak szerzej spojrzeć na całą sytuację. Drużyna rozegrała dobry mecz, a trener podjął odważną decyzję, pozostawiając Ronaldo na ławce. Okazała się ona słuszna, bo United wygrali ten mecz.

- To trudna sytuacja dla Ten Haga, bo mówimy o być może najlepszym piłkarzu w historii, a to już wywiera pewną presją na trenera. To wszystko komplikuje, bo musi przez to odpowiadać na pytania o tę sytuację, zamiast mówić o tych, którzy wyszli i zagrali świetny mecz - konkluduje najskuteczniejszy zawodnik w historii Premier League.

Portal "The Athletic" donosi, że wcześniejsze zejście do szatni nie zrobiło wrażenia na piłkarzach Manchesteru United, którzy skupili się na celebracji zwycięstwa nad zawodnikami Antonio Conte.

Po wygranej nad Tottenhamem Manchester United znalazł się na 5. miejscu w tabeli Premier League i z dorobkiem 19 punktów traci ich 8 do liderującego Arsenalu. Sam Cristiano Ronaldo na 10 możliwych występów w lidze angielskiej rozegrał tylko 8 spotkań, w tym zaledwie jedno od pierwszej minuty. Jego licznik bramek w Premier League wynosi jedno trafienie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.