Były piłkarz Liverpoolu skazany na osiem lat. W domu miał "towar" za 6 mln funtów

Jeden z byłych piłkarzy Liverpoolu kilka dni temu został skazany na osiem lat więzienia. Po zakończeniu kariery zawodnik zajął się nielegalnym biznesem. Podczas zatrzymania w domu mężczyzny znaleziono 60 kg narkotyków.

Layton Maxwell trafił na Anfield w 1999 roku w wieku 19 lat. Piłkarz przez dwa lata występował na pozycji środkowego pomocnika w drużynie Liverpoolu, po czym błąkał się po innych angielskich zespołach, takich jak Cardiff czy Swansea. Nigdzie nie zagrzał miejsca na dłużej. W sezonie 2004/2005 Maxwell zakończył karierę piłkarską, po której wplątał się w biznes narkotykowy. 

Zobacz wideo

Maxwell został skazany na osiem lat 

W trakcie nalotu policyjnego na dom Laytona Maxwella, który znajduje się w Cardiff, tamtejsza policja skonfiskowała ponad 60 kg kokainy, cracku i heroiny o łącznej wartości około sześciu milionów funtów, czyli ponad 30 milionów złotych. Oprócz tego w miejscu zamieszkania mężczyzny znaleziono 2,5 miliona funtów w gotówce. 

Były piłkarz "The Reds" przyznał się do czynnego udziału w handlu narkotykami. Jak donosi "The Sun", 43-latek finalnie został skazany na osiem lat więzienia. Sędzia Tracey Lloyd-Clarke, która wydała wyrok na mężczyznę określiła działalność gangu jako „brudny handel, na którym wielu ucierpiało". 

Sąd Koronny w Cardiff dowiedział się, że 43-letni Maxwell otrzymywał 500 funtów miesięcznie za bycie „kurierem" dla szefów gangu narkotykowego. Zawodnik został aresztowany w ramach ogólnokrajowego śledztwa w sprawie zorganizowanej przestępczości "Operation Venetic", w wyniku którego skonfiskowano narkotyki i gotówkę wartą miliony funtów.  

Gang został ujawniony po tym, jak francuska policja uzyskała dostęp do zaszyfrowanego systemu przesyłania wiadomości EncroChat w 2020 r. i przekazała informacje brytyjskiej Narodowej Agencji ds. Przestępczości. 

- Nielegalne narkotyki nie mają miejsca w naszym społeczeństwie i będziemy nadal współpracować, aby wycelować w tych, których działalność przestępcza niszczy życie społeczności południowej Walii - mówił zastępca głównego konstabla, Dave Thorne.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.