Odrzucił ofertę najbogatszego klubu świata. Woli YouTube'a. "To by mnie zabiło"

W miniony czwartek Ben Foster ogłosił zakończenie kariery. Jeszcze niedawno Anglik miał ofertę od Newcastle, ale postanowił ją odrzucić. W podcaście "Fozcast" były już bramkarz wyjaśnił powody tej decyzji.

Ben Foster w czwartek poinformował o zakończeniu kariery. W przeszłości grał między innymi w takich klubach jak Birmingham, Watford i Manchester United. W tym ostatnim z wymienionym zespole był zmiennikiem Edwina van der Sara. Miał zostać jego następcą, ale okazało się, że nie osiągnie tak wysokiego poziomu. Mimo to jego kariera była udana. Rozegrał 390 meczów na poziomie Premier League oraz był także powoływany do reprezentacji Anglii, z którą zagrał na mundialu w 2014 roku. 

Zobacz wideo W Lechu Poznań mówią o rewolucji. Nowy trener przeciwieństwem Skorży [Sport.pl LIVE]

Ben Foster odrzucił ofertę Newcastle. Wyjaśnia powody tej decyzji

Niedawno Foster mógł trafić do Newcastle. Najbogatszy klub na świecie poszukiwał rezerwowego bramkarza, po tym jak Karl Darlow doznał kontuzji, a Martin Dubravka został sprzedany do Manchesteru United. Anglik ostatecznie odrzucił ofertę Newcastle. W podcaście "Fozcast" wyjawił powody tej decyzji. - Brzmi to zaskakująco i trudno to wyjaśnić, ale po prostu nie chciałem tego robić. Żeby tam grać, musiałbym wyprowadzić się z domu, a to by mnie zabiło. Byłbym z dala od rodziny, to bardzo trudne. Chcę być szczęśliwy, a to byłoby niemożliwe bez mojej rodziny - wyznał. 

W czerwcu 2021 roku Odra Wodzisław awansowała do III ligi śląsko - opolskiejBardzo zła wiadomość dla Odry Wodzisław. Znowu. Brakuje pieniędzy

Ostatecznie Newcastle pozyskało byłego bramkarza Liverpoolu Lorisa Kariusa. Niemiec podpisał kontrakt z nowym zespołem zaledwie do stycznia, ale jest w nim opcja przedłużenia do końca sezonu. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Foster po zakończeniu kariery skupi się na rozwoju swojego kanału na YouTube. Założył go dwa lata temu. Obecnie subskrybuje go 1,18 mln użytkowników. "Pokazuje swoją codzienność: rowerowe wycieczki, odwiedziny u alpak, życie na wsi - z setką gęsi, czterema lamami, sześcioma strusiami, dwoma pawiami. Zaprasza do piłkarskiej szatni, zabiera do samolotu, proponuje grę na telefonie. Wprowadza widzów do zespołu: przedstawia kolegów z drużyny, pokazuje, jak zachowują się na co dzień, nagrywa chrzty nowych piłkarzy, lubi chwilę porozmawiać z pracownikami klubu" - tak opisywał jego działalność dziennikarz Sport.pl Dawid Szymczak.

Punkt zwrotny. Nowy i kompletnie nieoczekiwany lider Lecha PoznańPunkt zwrotny. Nowy i kompletnie nieoczekiwany lider Lecha Poznań

Więcej o: