Manchester City przegrywał 1:3. A potem pościg. Udało się. Co za mecz

Manchester City przegrywał już 1:3 z Newcastle United w trzeciej kolejce Premier League, ale zdołał strzelić dwa gole i wywalczyć punkt na St. James' Park. Jedną z bramek dla mistrzów Anglii zdobył Erling Braut Haaland. Ale ozdobą tego spotkania zdecydowanie było trafienie Kierana Trippiera z rzutu wolnego.

Manchester City rozpoczął sezon 2022/2023 od porażki 1:3 z Liverpoolem w meczu o Tarczę Wspólnoty. Mistrzowie Anglii zdecydowanie lepiej weszli w rywalizację w Premier League, gdzie najpierw wygrali 2:0 z West Hamem United, a potem pokonali 4:0 Bournemouth. W trzeciej kolejce rywalem Man City było Newcastle United, a bukmacherzy czy niektórzy eksperci wskazywali, że drużyna prowadzona przez Pepa Guardiolę wygra to spotkanie bez problemu.

Zobacz wideo Nowy dom Lewandowskiego robi piorunujące wrażenie. Chodź, patrz i podziwiaj

Mistrzowie Anglii przegrywali, ale odwrócili wynik spotkania. Trzeci gol Haalanda w Premier League

Manchester City wszedł dobrze w spotkanie z Newcastle United i prowadził już w piątej minucie po tym, jak Ilkay Gundogan wykorzystał podanie Bernardo Silvy sprzed pola karnego. Newcastle nie zamierzało jednak odstawać od rywali i w 28. minucie zdołało wyrównać za sprawą Miguela Almirona. Jedenaście minut później świetnie w polu karnym odnalazł się Callum Wilson i pokonał Edersona. W obu bramkach Newcastle kluczową rolę odegrał Allan Saint-Maximin, notując dwie asysty i radząc sobie świetnie przeciwko Kyle'owi Walkerowi.

Newcastle United podwyższyło prowadzenie w 54. minucie po tym, jak Kieran Trippier uderzył z rzutu wolnego w lewe okienko bramki strzeżonej przez brazylijskiego bramkarza. Ten gol Newcastle był momentem przełomowym dla Manchesteru City, by zwiększyć częstotliwość ataków na bramkę Nicka Pope'a. Najpierw podanie Rodriego z bliskiej odległości wykorzystał Erling Braut Haaland, a w 64. minucie kapitalne podanie Kevina De Bruyne na gola zamienił Bernardo Silva.

Newcastle United mogło wejść w ostatni kwadrans bez Kierana Trippiera, który dostał czerwoną kartkę za faul na De Bruyne. Ostatecznie arbiter po konsultacji z systemem VAR cofnął tę decyzję i angielski obrońca zobaczył tylko żółtą kartkę. Oba zespoły miały swoje okazje, by strzelić czwartego gola, ale ostatecznie mecz zakończył się remisem. To pierwsza strata punktów Manchesteru City w tym sezonie Premier League.

Remis na St. James' Park sprawia, że liderem po trzeciej kolejce Premier League jest Arsenal, który w miniony weekend wygrał 3:0 z Bournemouth. Manchester City ma siedem punktów po trzech meczach i jest wiceliderem ligi angielskiej - tyle samo punktów ma jeszcze Tottenham, Leeds United oraz Brighton.

Więcej o: