"Kobiety były jednorazowego użytku". Rozpoczął się proces piłkarza Man City

"The Guardian" ujawnił wstrząsające zeznania kobiet, które miał zgwałcić lub napastować seksualnie obrońca Manchesteru City Benjamin Mendy. Łącznie poszkodowanych jest 13 kobiet, z czego jedna z nich w momencie gwałtu miała być nieletnia. Miały być gwałcone przez Mendy'ego i jego kolegę, również oskarżonego, w położonej na uboczu posiadłości piłkarza.

Benjamin Mendy stracił niemal cały ostatni sezon. Wszystko za sprawą problemów z prawem i aresztem, do którego zawodnik Manchesteru City trafił w sierpniu ubiegłego roku. Do organów ścigania zgłaszały się kolejne kobiety, które oskarżały Mendy'ego o gwałt i napastowanie seksualne. Po wpłaceniu kaucji Benjamin Mendy jest na wolności. Cały czas upiera się, że jest niewinny i nie dopuścił się gwałtów na młodych kobietach.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Erik ten HagMedia ujawniają kulisy szatni Manchesteru. Wielka kłótnia przed meczem

Jak informuje "The Guardian", proces piłkarza już się rozpoczął. Dziennikarze opublikowali wstrząsające szczegóły zeznań poszkodowanych kobiet. Z informacji przedstawionych przez autora tekstu wynika, że oskarżone o gwałty i napaść na tle seksualnym są dwie osoby - Mendy i jego znajomy, 41-letni mężczyzna Louis Saha Matturie. Wspólnie poznawali kobiety w nocnych klubach w Manchesterze, a "podbój seksualny stał się ich grą", jak pisze "The Guardian". Mieli wykazać "bezduszną obojętność" wobec 13 kobiet. - Te kobiety były jednorazowego użytku: rzeczy, które miały być używane do seksu, a następnie odrzucane na bok - powiedział prokurator Timothy Cray.

Kłopoty Benjamina Mendy'ego. Zeznania kobiet mrożą krew w żyłach

Następnie stwierdził, że "28-letni francuski obrońca nadużył swojego bogactwa i sławy, aby zwabić kobiety do swojego zamkniętego domu w Cheshire i zgwałcić je, gdy albo odmówiły, albo były zbyt pijane, by wyrazić zgodę". Z kolei jednym z zadań Sahy było "znalezienie młodych kobiet i stworzenie sytuacji, w których te młode kobiety mogłyby zostać zgwałcone i napastowane seksualnie".

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Następnie "The Guardian" przedstawia szokujące ustalenia prokuratury. Do gwałtów i napaści seksualnych miało dochodzić w domu Mendy'ego, który niestety był idealnym ku temu miejscem. Posiadłość znajdowała się na uboczu. Najbliższa miejscowość znajdowała się 15 minut spacerem wzdłuż nieoświetlonej wiejskiej drogi. Kobietom zabierano telefony, kiedy wchodziły do rezydencji pod pretekstem tego, żeby nagrania z imprez nie przedostały się do mediów społecznościowych. W rzeczywistości, jak twierdzi prokurator, miały uniemożliwić wezwanie pomocy.

Cristiano RonaldoManchester United stanowczy wobec Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie odejdzie

Dwie kobiety zeznały, że obaj mężczyźni "wymieniali" się nimi podczas jednej z imprez przy basenie. Jedna z nich miała być tak pijana, że o tym, że doszło do stosunku, dowiedziała się dopiero, kiedy w jej bieliźnie znaleziono ślady nasienia. Pięć kobiet powiedziało, że zostały zgwałcone lub napadnięte seksualnie wyłącznie przez Mendy'ego, a sześć wyłącznie przez Sahę. Jedna z kobiet, opisana przez prokuratora jako "przeciwieństwo piłkarskiej groupie", zeznała, że Mendy próbował ją zgwałcić po tym, jak poszła do jego domu, aby poznać innego piłkarza. Jedna kobieta, która oskarża obu mężczyzn o gwałt, miała wówczas 17 lat. Jedna, jak ustalił sąd, była napastowana seksualnie, kiedy "zajmowała się własnymi sprawami w kuchni Mendy'ego". Dwie z kobiet twierdziły, że Mendy zgwałcił je w zamkniętych pokojach - biurze i głównej sypialni. Kolejna dodała, że miała okres, kiedy Mendy ją zgwałcił. Z kolei w lipcu 2021 r. Saha zaproponował jednej z kobiet, że zapłaci za udział jej i jej przyjaciółki w imprezie w domu Mendy'ego. Kobieta powiedziała później policji, że Mendy zgwałcił ją w swojej sali kinowej bez użycia prezerwatywy. Dwóch współpracowników Mendy'ego zatrzymało jej przyjaciółkę, kiedy poszła jej szukać.

Prokurator jednoznacznie stwierdził, że obaj mężczyźni doskonale wiedzieli, co robią. - Nie byli w jakimś szczęśliwym stanie seksualnej ignorancji na temat tego, jak to wszystko działa - wiedzieli bardzo dobrze, co robią. W efekcie zamienili pogoń za kobietami dla seksu w grę, a jeśli kobiety zostały zranione lub zrozpaczone - trudno. Niech odejdzie. W dzisiejszych czasach nikt nie może wątpić, czy może użyć popularnego powiedzenia, że "nie znaczy nie". To już nie jest jakaś szara strefa ani jakieś uchylone drzwi, przez które mężczyzna może się przepchnąć. Nie tracisz tego prawa, ponieważ byłaś w barze, przebrałaś się do klubu nocnego lub poszłaś do domu piłkarza i imprezujesz - powiedział prokurator.

Mendy i Saha usłyszeli 22 zarzuty. Nie przyznają się do żadnego z nich.

Britain Soccer Premier LeagueJamie Vardy? Manchester United jest naprawdę zdesperowany

Więcej o: