Fabiański wrócił po kontuzji. Ale bohaterem meczu był bramkarz rywali

Łukasz Fabiański bardzo szybko uporał się z kontuzją i wrócił do bramki West Hamu. Niestety, musiał wyciągać piłkę z siatki, a jego zespół przegrał na wyjeździe z Nottingham Forest 0:1.

W pierwszej kolejce Premier League West Ham United uległ Manchesterowi City 0:2. Dwie bramki dla drużyny mistrzów kraju zdobył Erling Haaland. Norweg był również sprawcą zamieszania, do jakiego doszło w 28. minucie rywalizacji. 21-latek zderzył się z Łukaszem Fabiańskim, po czym Polak z całym impetem upadł na murawę. Bramkarz próbował jeszcze wrócić do gry, ale ból okazał się zbyt silny.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Germany Soccer Bundesliga ScheduleSadio Mane wysłał do Liverpoolu 150 paczek z napisem "Merci"

Pierwsze informacje na temat urazu 37-latka nie były zbyt optymistyczne. Trener West Hamu David Moyes poinformował na pomeczowej konferencji prasowej, że zawodnik mógł doznać poważnej kontuzji. Wskazywał na to nie tylko silny ból, ale także dyskomfort i drętwienie nogi. Te wszystkie objawy mogły zwiastować naprawdę groźny uraz.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Na szczęście skończyło się tylko na strachu. Kolejne informacje nastrajały już optymistycznie. Najprawdopodobniej Fabiański doznał jedynie stłuczenia mięśnia czworogłowego uda. Według prognoz polski bramkarz w ciągu kilku dni miał wrócić do zdrowia i do bramki West Hamu.

Łukasz Fabiański wrócił do gry. Nie zachował czystego konta

I tak rzeczywiście się wydarzyło. Były kadrowicz szybko uporał się z kontuzją i w niedzielę wystąpił już w meczu swojej drużyny z Nottingham Forest, czyli beniaminkiem Premier League. Spotkanie było dosyć emocjonujące. W 43. minucie Said Benrahma trafił do siatki Nottingham, ale gol nie został uznany po interwencji VAR, ponieważ przy akcji bramkowej dopatrzono się faulu. Niedługo później, bo w drugiej minucie doliczonego czasu gry, bramkę zdobyli gospodarze, a konkretnie Taiwo Awoniyi. Fabiański w tej sytuacji nie miał szans.

Cristiano Ronaldo, piłkarz, który ma już dość Manchesteru UnitedSkazany na Manchester United. Cristiano Ronaldo odrzucony przez kolejne kluby

Sporo działo się również w drugiej połowie. W 54. minucie Polak musiał znowu wyciągać piłkę z siatki po golu Brennana Johnsona, ale wynik pozostał bez zmian. Znowu gol nie został uznany z powodu spalonego. Natomiast 65. minucie wyborną sytuację miał West Ham. Goście dostali rzut karny, ale strzał Declana Rice'a obronił Dean Henderson.

Fabiański zaprezentował się nieźle, ale to golkiper Nottingham był bohaterem tego meczu. Obronił kilka strzałów piłkarzy West Hamu. Raz obrońca Nottingham wybił też piłkę z linii bramkowej. I w końcu goście dwa razy obijali poprzeczkę. Piłka nie chciała jednak wpaść do bramki beniaminka i Nottingham odniosło pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie Premier League.

Kolejny mecz West Ham United rozegra na własnym boisku z Brighton, w najbliższą niedzielę.

Liga Mistrzów. Gdzie oglądać mecz Juventusu z Atletico Madryt?Morata trafi do Manchesteru United? Atletico go nie chce, ale nie odda za bezcen

Więcej o: