Ronaldo podzielił szatnię Manchesteru United. "Robi z siebie primadonnę"

Cristiano Ronaldo od kilku tygodni domaga się odejścia z Manchesteru United. Kibice powoli zaczynają tracić do niego cierpliwości, a jakby tego było mało, inni zawodnicy drużyny z Old Trafford mają rzekomo dość zachowania Portugalczyka i są przeciwko niemu.

Na początku letniego okienka transferowego Cristiano Ronaldo ogłosił, że chciałby odejść z Manchesteru United. Przez pewien czas wydawało się, że sytuacja uległa zmianie, ale do eskalacji negatywnych emocji doszło po ostatnim towarzyskim spotkaniu z Rayo Vallecano. Co więcej, Portugalczyk rzekomo ma zły wpływ na szatnię zespołu.

Zobacz wideo Od lat 90. zarobki piłkarzy w Wielkiej Brytanii wzrosły 1500 proc. Jak to możliwe?

Germany Soccer Bundesliga ScheduleEintracht Frankfurt w LM bez kibiców na trybunach? Prezydent klubu ostrzega

Cristiano Ronaldo ponownie na celowniku mediów

Wiele wskazuje na to, że telenowela z udziałem Cristiano Ronaldo będzie trwać w najlepsze. Po początkowym ogłoszeniu chęci zmiany klubu pojawiające się problemy dotyczyły głównie jego wysokiej pensji (ponad 20 milionów euro za sezon) i wieku (37 lat). Później Portugalczyk naprawił relacje z Manchesterem United, choć było to tylko chwilowe.

W meczu sparingowym z Rayo Vallecano Ronaldo opuścił boisko już w przerwie, co na nowo wywołało plotki. Erik ten Hag tłumaczył to faktem, że na tym etapie przygotować 45 minut to wystarczający czas gry dla Portugalczyka. Ten jednak nie odniósł podobnego wrażenia i opuścił stadion jeszcze przed końcem spotkania. Choć trener nie odebrał jego zachowania zbyt dobrze, cały czas twierdził, że 37-latek jest częścią projektu i bardzo ważnym zawodnikiem.

Włoskie media dopatrzyły się kontynuacji niezbyt dobrych relacji między Ronaldo i ten Hagiem przy okazji meczu pierwszej kolejki Premier League z Brighton. Trener wpuścił go na boisko dopiero w 53. minucie, ponieważ jego zdaniem nie był gotowy na pełne 90. minut. Portugalczyk nie zabłysnął, a jego zespół przegrał 1:2.

Szatnia nie chce Ronaldo

Media twierdzą, że tym razem przeciwko Portugalczykowi są nie tylko kibice, ale także szatnia. "The Sun" informuje, że większość graczy pierwszej drużyny nie chce więcej widzieć 37-latka z powodu faktu, że robi z siebie "primadonnę". Choć nie wszyscy mają takie zdanie, to przeważająca liczba zawodników tak właśnie uważa.

David Alaba strzela gola w Superpucharze Europy.Real Madryt zdobył Superpuchar Europy. Wyrównał osiągnięcie Barcelony

Problem pozostaje jednak taki sam - w Europie nie ma zespołu, który byłby skłonny zainwestować tak wielkie pieniądze w Portugalczyka. W ostatnich dniach zaczął pojawiać się wątek Napoli, a częścią transakcji miałby być Hirving Lozano. Ronaldo musiałby się jednak zgodzić na zdecydowaną obniżkę zarobków.

Więcej o: