Chcieli go van Gaal, Mourinho i Solskjaer. Trzy razy odmawiał Man United, aż się zgodził

Christian Eriksen od kilkunastu dni jest zawodnikiem Manchesteru United. Duńczyk przyznał, że wcześniej aż trzykrotnie odrzucił możliwość przenosin na Old Trafford.

- Kiedy grałem w Tottenhamie, rozmawiałem z każdym trenerem Manchesteru United, który pracował w tym czasie w klubie. Dla mnie to nie był jednak czas na przeprowadzkę. Odmówiłem im trzy razy - powiedział Christian Eriksen, który kilkanaście dni temu podpisał kontrakt z klubem z Old Trafford.

Zobacz wideo Widzew po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. "Już nigdy nie będzie szedł sam"

Manchester United interesował się Eriksenem już blisko 10 lat temu, kiedy był jeszcze zawodnikiem Ajaksu Amsterdam. W 2013 roku Duńczyk trafił jednak do Tottenhamu, w którym spędził aż siedem lat. Potem pomocnik przeniósł się do Interu Mediolan, a ostatnie miesiące spędził w Brentford.

Borja MayoralReal sprzedał Borję Mayorala. Eksperci zaskoczeni

W rozmowie z "The Times" Eriksen przyznał, że w przeszłości trzykrotnie odmawiał transferu do Manchesteru United, kiedy trenerami byli tam Louis van Gaal, Jose Mourinho oraz Ole Gunnar Solskjaer.

Solskjaer: Trzykrotnie odmówiłem transferu do Manchesteru United

- Kiedy poczułem, że potrzebuję zmian, zdecydowałem się na wyjazd z Anglii. Trafiłem do Interu Mediolan, gdzie czułem się świetnie. Wszystko, co wydarzyło się na Euro 2020, zmieniło moje plany. Wywróciło je do góry nogami. Dlatego trafiłem do Brentford, a teraz jestem w Manchesterze United - powiedział Eriksen.

Duńczyk miał na myśli atak serca, jakiego dostał w trakcie meczu mistrzostw Europy przeciwko Finlandii. Po tym wydarzeniu Eriksen nie grał przez kilka miesięcy, a jego dalsza kariera stanęła pod znakiem zapytania. Ostatecznie zawodnik mógł wrócić na boisko i podpisał półroczny kontrakt z Brentford.

Nicola ZalewskiSzczęście Nicoli Zalewskiego. Kontuzja mniej groźna niż się spodziewano

- Rok temu nigdy bym nie powiedział, że kiedykolwiek zagram w Manchesterze United. Tego lata byli jednak bardzo zdecydowani i otwarci. Zgłosili się do mnie z konkretną propozycją i czułem, że jestem potrzebny. Powrót do Tottenhamu? Tylko rozmawialiśmy, nie miałem żadnej oferty - przyznał Duńczyk.

I zakończył: - Zawsze byłem pozytywną osobą. Teraz doceniam wszystko jeszcze mocniej. Będę grał tam, gdzie ustawi mnie trener. Dostosuję się do każdej pozycji i miejsca na boisku.