Fabiański mógł trafić do angielskiego giganta. "Miałem to na papierze"

Przez wiele lat gry w Premier League Łukasz Fabiański wypracował sobie pewną markę na Wyspach Brytyjskich. Jak się okazuje, jego kariera mogła się potoczyć zupełnie inaczej. 37-latek zdradził, że mógł trafić do Liverpoolu, a do tego miał oferty z Portugalii i Włoch.

Łukasz Fabiański niemal całą zawodową karierę spędził na Wyspach Brytyjskich. W 2007 roku były bramkarz reprezentacji Polski przeniósł się z Legii Warszawa do Arsenalu, w którym spędził siedem kolejnych sezonów. Następnie przeniósł się do walijskiej Swansea, gdzie grał przez cztery lata, zaś od 2018 roku jest piłkarzem West Hamu.

Zobacz wideo Łukasz Fabiański żegna się z reprezentacją Polski. "Ten mecz może oprawić w ramkę"

Fabiański mógł grać w zupełnie innych klubach

W 2014 roku Fabiański trafił do Swansea. Jak sam zdradził w rozmowie z Sebastianem Staszewskim w programie "Bez ściemy", mógł wtedy trafić do Liverpoolu. - Jak odchodziłem z Arsenalu, to miałem zapytanie na papierze z Liverpoolu, czy nie poszedłbym tam na bramkarza numer dwa. To było za czasów menedżera Brendana Rodgersa - przyznał.

Chwilę później Fabiański został zapytany, czy miał możliwość dołączenia do klubu występującego w innym kraju, niż Anglia. Okazało się, że mógł trafić do Portugalii. - Swego czasu obecny trener Wolverhampton Bruno Lage wypowiedział się oficjalnie, że było zainteresowanie ze strony Benfiki Lizbona, którą wtedy prowadził - zdradził 37-latek.

Na tym jednak lista klubów zainteresowanych Fabiańskim się nie skończyła. Bramkarz mógł trafić do Serie A, choć nie wskazał, o jaki konkretny klub chodziło. - Miałem rozmowy à propos tego, jak wygląda moja sytuacja w West Hamie. Byłem sprawdzany, jak wygląda moje nastawienie do ewentualnej zmiany otoczenia. To był jeden z klubów z Mediolanu - przyznał.

Fabiański pewniakiem w bramce West Hamu

Przez lata gry w Premier League Polak wypracował sobie pozycję niezwykle pewnego bramkarza, o czym najlepiej świadczy liczba rozegranych spotkań na najwyższym poziomie rozgrywkowym - obecnie jest ich 315. W przyszłym sezonie ta liczba powinna być jeszcze wyższa, bowiem Fabiański przedłużył o rok swój kontrakt z West Hamem.

W ubiegłym sezonie 37-latek był niezaprzeczalnie kluczową postacią West Hamu w ligowych rozgrywkach. Polak rozegrał 37 meczów w Premier League, opuszczając jedynie mecz 23. kolejki z Manchesterem United, kiedy to zastąpił go Alphonse Areola. Francuz był ponadto głównym bramkarzem w Lidze Europy, w której drużyna z Londynu dotarła do półfinału, a także w krajowych pucharach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.