Rok temu Manchester United zajął drugie miejsce w Premier League, czym rozbudził apetyt fanów. Miniony sezon jednak brutalnie sprowadziły ich na ziemię, bo choć kadra zespołu prowadzona przez Ralfa Rangnicka wyceniana była na ponad 700 milionów euro, to klub zawiódł na całej linii. United zajęło dopiero szóste miejsce w lidze. W dodatku klub odpadł już w 3. rundzie Pucharu Ligi, przegrywając 0:1 z West Hamem United oraz w 4. rundzie Pucharu Anglii, ponosząc porażkę z grającym w Championship (II poziom rozgrywkowy) Middlesbrough. A z Ligi Mistrzów wyrzuciło ich Atletico Madryt już w 1/8 finału. Latem nowym trenerem został Eric ten Hag, który opuścił Ajax Amsterdam. Holender zaczyna robić porządki w szatni.
Niemal na pewno United opuści m.in. Paul Pogba, który jest bliski dołączenia do Juventusu. "The Sun" informuje, że nowym środkowym pomocnikiem Manchesteru może zostać Ruben Neves, kluczowy piłkarz Wolverhampton.
- Manchester uważnie śledzi Portugalczyka już od kadencji Ole Gunnara Solskajaera. Ale dopiero teraz jest o krok od podpisania kontraktu z Portugalczykiem. Wielkim fanem jego talentu jest ten Hag. "Wilki" oczekują około 50 milionów funtów, aby pozwolić mu odejść - czytamy w artykule.
25-letni Neves trafił do Wolverhampton w 2017 roku, a Porto zarobiło wtedy na nim blisko 20 milionów euro. Kontrakt 26-krotnego reprezentanta Portugalii wygasa latem 2024 roku, ale od wielu miesięcy pomocnik nie mógł dojść do porozumienia ws. jego przedłużenia.
W Premier League Neves rozegrał juz 142 mecze, strzelił 15 goli i zaliczył osiem asyst. Najczęściej występuje jako cofnięty rozgrywający, a jego atutami są doskonałe podanie, długie i krótkie, oraz kapitalny strzał z dystansu.
"The Sun" twierdzi, że Jorge Mendes, superagent, który ma potężne wpływy w Wolwerhampton, w miejsce Nevesa widzi dwóch zawodników. Są to: 19-letnie Martima Neto z Benfiki i 26-letni Joao Palhinha ze Sportignu.
Chociaż w ostatnich trzech latach Manchester United wydał na transfery blisko pół miliarda euro, to w Anglii wciąż jest pośmiewiskiem. Mimo że klub z Old Trafford miał rzucić wyzwanie Manchesterowi City i Liverpoolowi, to w przyszłym sezonie nie zagra nawet w Lidze Mistrzów. Miesiące z Ralfem Rangnickiem miały dać nadzieję na lepsze jutro, a okazały się gwoździem do trumny fatalnie zbudowanej drużyny. Więcej o kryzysie United przeczytacie w tekscie Konrada Fersztera.