"De Bruyne lepszy od Saganowskiego". Zaskakujące porównanie Brytyjczyków

W środowy wieczór Kevin De Bruyne popisał się znakomitą skutecznością w meczu z Wolverhampton, który zakończył z czterema bramkami. Jeden z brytyjskich publicystów w dość zaskakujący sposób porównał wyczyn Belga do Marka Saganowskiego i jego występu na Molineux sprzed 15 lat.

Po środowym meczu przeciwko Wolves drużyna Manchesteru City jest coraz bliżej obrony mistrzostwa Anglii. Podopieczni Pepa Guardioli wygrali na Molineux aż 5:1, a kluczową postacią był Kevin De Bruyne, który już po 24. minutach miał na koncie hat-tricka. Mecz zakończył z kolei z dorobkiem czterech trafień.

Zobacz wideo Vuković: Gdyby Boruc wrócił do bramki, oznaczałoby to, że mamy katastrofę

Max wypycha Lewandowskiego z Bayernu. Max wypycha Lewandowskiego z Bayernu. "Powinien spróbować"

Zaskakujące porównanie De Bruyne do Saganowskiego

Dość zaskakujące podsumowanie występu belgijskiego pomocnika przedstawił jeden z angielskich dziennikarzy, który porównał go do... Marka Saganowskiego. Publicysta Tim Spiers wrócił do spotkania z 2007 roku, kiedy to były polski napastnik, grający wówczas w barwach Southampton ustrzelił hat-tricka w wygranym 6:0 starciu z Wolves.

W meczu tym Saganowski trafiał do siatki raz głową i dwukrotnie lepszą prawą nogą. W dalszej części swojej publikacji publicysta wskazał, że "De Bruyne jest nawet lepszy od byłego polskiego napastnika", nawiązując w ten sposób do czterech trafień Belga. Dodał też, że jest on "lepszą wersją Saganowskiego", bowiem znalazł drogę do siatki po uderzeniu słabszą lewą nogą.

 

Pierwszy mecz De Bruyne z 4 golami

Przez pewien czas Marek Saganowski był podstawowym napastnikiem Southampton. Wyczyn, którego dokonał w meczu na poziomie Championship przeciwko Wolverhampton był jego najlepszym indywidualnym osiągnięciem na angielskich boiskach.

Trener Kosta Runjaić w czasie kwietniowego meczu Pogoni Szczecin z Legią Warszawa (3:1)Jan Mucha na wylocie. Runjiaić już kompletuje sztab w Legii

Cztery bramki Kevina De Bruyne w środowym pojedynku na Molineux to pierwszy taki jego przypadek w karierze. Wcześniej tylko raz udało mu się strzelić hat-tricka. Miało to miejsce w 2011 roku, kiedy grał jeszcze w barwach Genku.

Więcej o: