Terry usłyszał, że "musi odejść". Jeden telefon od Mourinho zmienił jego życie

Legendarny zawodnik i kapitan Chelsea John Terry zaatakował w mediach społecznościowych Rafę Beniteza. Wrócił do czasów, kiedy Hiszpan był trenerem drużyny z Londynu. 41-latek miał do niego żal za chęć pozbycia się go z zespołu.

Były kapitan Chelsea ujawnił, że podczas swojej krótkiej kadencji w Londynie Rafa Benitez przekazał władzom klubu, że Terry "musi odejść". Latem 2013 roku Hiszpan opuścił Stamford Bridge, a jego miejsce zajął Jose Mourinho, który wrócił do miejsca, w którym pracował w latach 2004-2007.

Zobacz wideo Drugie dno w zatrudnieniu Lewandowskiego? "Nikt się z tym nie kryje"

Zwątpili w Real i wyszli. Nagle wrzask i chcą wracać, ale spotkała ich kara [WIDEO]Zwątpili w Real i wyszli. Nagle wrzask i chcą wracać, ale spotkała ich kara [WIDEO]

John Terry przypomniał o relacji z Rafą Benitezem

41-latek ujawnił, że w rozmowie telefonicznej z obecnym trenerem AS Romy ten obiecał mu, że w przyszłości będzie kapitanem jego zespołu. Tak w istocie się stało. Terry był kluczową postacią zespołu w sezonie 2014/15, a pod wodzą Portugalczyka sięgnął po mistrzostwo Anglii i Puchar Ligi.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Były reprezentant Anglii opisał całą sprawę na Instagramie. "Mistrzowski sezon 2015. Zagrałem we wszystkich meczach w sezonie po tym, jak Rafa powiedział władzom, że muszę odejść i nie mogę grać dwóch meczów w ciągu tygodnia. Wtedy zadzwonił do mnie Jose Mourinho i powiedział mi, że wraca i będę jego kapitanem" - napisał Terry.

 

Był kapitan Chelsea już wcześniej krytykował Hiszpana

Pod wodzą Rafy Beniteza, który prowadził Chelsea od listopada 2012 do maja 2013 roku, John Terry rozegrał zaledwie 14 ligowych meczów. Gdy tylko hiszpański trener odszedł z klubu, środkowy obrońca natychmiast został przywrócony do pierwszego składu. W sezonie 2013/14 zanotował 34 występy w Premier League, a rok później, w sezonie zakończonym tytułem mistrzowskim nie opuścił ani jednego spotkania.

Real Madryt fetuje gola, który dał mu awans do finału Ligi MistrzówKasparow wygrywał nie dając mata, ale zakładając zegarek. Real Madryt też to ma

To nie pierwszy raz, gdy John Terry skrytykował byłego menedżera Liverpoolu, Realu Madryt, Newcastle czy Evertonu. - Szczerze mówiąc, było ciężko. Kiedy przybył do klubu, początkowo nie mogłem doczekać się tej współpracy. Kibice nigdy go jednak nie polubili i od razu chcieli się z nim pożegnać. Można powiedzieć, że odniósł spory sukces, bo z nim wygraliśmy Ligę Europy, ale osobiście zawsze wolałem się rozwijać i uczyć - mówił Terry.

John Terry spędził w Chelsea niemal całą swoją karierę. Występował w niej nieprzerwanie od 2000 do 2017 roku. W tym czasie w barwach londyńskiego klubu rozegrał 713 meczów, w których strzelił 67 goli i zanotował 29 asyst. Z klubem sięgnął po 17 trofeów, w tym pięciokrotnie po mistrzostwo kraju i Puchar Anglii oraz raz po Ligę Mistrzów i Ligę Europy.

Więcej o: