To koniec! Kolejny gigant wycofuje się z finansowania Chelsea

Chelsea z każdym dniem jest w coraz większych tarapatach. Jak donosi "The Athletic", kolejny gigant wycofuje się ze współpracy z angielskim klubem. Tym razem taką decyzję podjął Hyundai, który był obecny w klubie od 2018 roku.

Chelsea znalazła się w poważnych tarapatach przez sankcje nałożone na właściciela klubu Romana Abramowicza. Brytyjski rząd zamroził majątek rosyjskiego oligarchy, przez co ten nie może sprzedać "The Blues". Klub napotyka też kolejne problemy w codziennym funkcjonowaniu. Nie może sprzedawać piłkarzy, a nawet biletów na kolejne mecze. Do tego dysponuje ograniczonym budżetem na podróże, co oznacza, że może mieć problem z dotarciem na rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z LOSC Lille.

Zobacz wideo "Mam dreszcze". Ukraiński piłkarz reaguje na decyzję Polaków [SPORT.PL LIVE #16]

Sytuacja Chelsea staje się coraz gorsza. W czwartek główny sponsor klubu, sieć komórkowa Three postanowiła wycofać się z finansowania "The Blues". - W związku z niedawno ogłoszonymi przez rząd sankcjami, poprosiliśmy Chelsea o zawieszenie naszego sponsoringu, w tym o usunięcie naszej marki z koszulek klubowych i okolic stadionu - przekazał rzecznik firmy w komunikacie dla brytyjskich mediów. Co więcej, w piątek "Daily Mail" przekazał, że Nike także zamierza wycofać się ze współpracy z Chelsea.

Kolejny gigant odchodzi z Chelsea

"The Athletic" donosi o kolejnym gigancie, który zawiesza swoją współpracę z londyńskim klubem. Taką decyzję podjął południowokoreański koncern Hyundai. - Hyunday stał się jednak z najsilniejszych partnerów piłki nożnej w ostatnich latach. Wspieraliśmy sport, by ugruntować jego pozycję. Dzięki naszej współpracy z Chelsea, staliśmy się dumnymi kibicami piłkarzy i wszystkich jej pracowników. Jednak w obecnej sytuacji, zdecydowaliśmy się podjąć decyzję o zawieszeniu naszych działań marketingowych i komunikacyjnych do odwołania - przekazał Hyundai w oficjalnym komunikacie.

Chelsea rozpoczęła już rozmowy z brytyjskim rządem na temat zmniejszenia sankcji dotyczących klubu. Optymistą mimo dramatycznej wręcz sytuacji pozostaje także trener Thomas Tuchel. "Dopóki mamy wystarczająco koszulek i autobus, żeby dojechać na mecz, dopóty tu będziemy i będziemy twardo walczyć" - powiedział Niemiec, którego słowa cytuje portal ChelseaPoland.com.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.