Grudzień był bardzo trudnym miesiącem dla Premier League z powodu pandemii koronawirusa, a konkretniej z powodu jego wariantu omikron. W tym miesiącu odwołano ponad 20 meczów, a tylko w dniach od 20 do 26 grudnia wykryto rekordową liczbę 103 przypadków zakażenia we wszystkich klubach ligi.
Wraz z pogarszającą się sytuacją władze Premier League wprowadziły zaostrzone przepisy bezpieczeństwa. Przez chwilę spekulowano nawet o możliwym wstrzymaniu rozgrywek, jednak ostatecznie te były kontynuowane. Ostatecznie wprowadzono konieczność zakrywania nosa i ust w zamkniętych pomieszczeniach, zwiększono liczbę testów dla zawodników i sztabu szkoleniowego oraz ograniczono czas indywidualnych zabiegów medycznych do 15 minut.
W czwartek władze ligi ogłosiły, że od piątku obostrzenia te będą luzowane w związku ze zmniejszającą się liczbą zakażeń w klubach. Od piątku noszenie maseczek nie będzie już obowiązkowe, limit czasowy zabiegów zostanie zniesiony, a zawodnicy i członkowie sztabów szkoleniowych będą testować się tylko dwa razy w tygodniu.
Władze ligi zapowiedziały też, że inne nadzwyczajne środki ostrożności zostaną zniesione do końa lutego. "Na dzisiejszym spotkaniu akcjonariuszy Premier League podjęto decyzję o zniesieniu szeregu środków nadzwyczajnych dotyczących pandemii COVID-19 od piątku, 11 lutego" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
"Podczas gdy wymóg zapewnienia dystansu społecznego w pomieszczeniach zamkniętych zostanie utrzymany, ograniczenia takie jak noszenie maseczek w pomieszczeniach zamkniętych i ograniczenie czasu leczenia, zostaną zniesione. Od 14 lutego testy dla graczy i personelu klubu wykonywane będą dwa razy w tygodniu".
"Środki nadzwyczajne związane z COVID-19 będą pod naszą baczną obserwacją, a jej celem będzie zniesienie ich do końca obecnego miesiąca".