Sensacja na Old Trafford. United odpada z pierwszoligowcem. Wielka kontrowersja

Manchester United sensacyjnie odpadł z Pucharu Anglii po meczu z Middlesbrough. Po 90 minutach i dogrywce było 1:1. W rzutach karnych nikt nie chciał się pomylić, ale ostatecznie lepszy okazał się zespół z Championship. Wiele będzie mówiło się jednak o kontrowersyjnych okolicznościach, w jakich padł gol dla gości.

Manchester United był oczywistym faworytem w starciu z występującym na zapleczu Premier League Middlesbrough, ale w pierwszej połowie kibice Manchesteru mogli się przekonać, że nie wszystko musi iść zgodnie z planem. W 20. minucie gospodarze otrzymali rzut karny, do którego podszedł Cristiano Ronaldo. Portugalczyk rzadko się myli z 11 metrów, ale to był jeden z takich przypadków. Ronaldo nawet nie trafił w bramkę i po swoim strzale był mocno zdenerwowany.

Zobacz wideo Wielki powrót Cristiano Ronaldo. "Lepiej nie mógł sobie tego wymarzyć"

Roy Keane ocenia formę Rashforda. 'Klub musi mu pomóc'Media: Matty Cash może trafić do giganta. Temat transferu jest poważny

Zaledwie pięć minut później zespół Ralfa Ragnicka mógł się cieszyć. Jadon Sancho opanował piłkę po długim podaniu i mimo tego, że miał obok siebie obrońcę, strzelił w kierunku dalszego słupka i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Wynik 1:0 utrzymywał się do przerwy.

Kontrowersyjny gol dał Middlesbrough dogrywkę. Manchester znowu przegrał w karnych

W drugiej połowie goście niespodziewanie wyrównali. Sytuacja była tak samo zaskakująca, jak kontrowersyjna. Piłkę w polu karnym opanował Duncan Watmore. Strzelił na bramkę, ale wyszło z tego podanie do Matta Crooksa, który wślizgiem wpakował piłkę do siatki. Sektor gości eksplodował z radości, tak samo jak cały zespół Middlesbrough. Stonowane nastroje mieli za to komentatorzy Eleven Sports, którzy widzieli, że piłka przed golem dotknęła ręki Watmore'a. Często sędziowie anulują tego typu gole, jeśli zagranie ręką miało miejsce bezpośrednio przed golem. Ale tym razem tak się nie stało. Arbiter nie podszedł nawet do monitora i od 64. minuty było 1:1.

Miał zostać najlepszym piłkarzem świata. Upadek w wieku 25 lat? Miał zostać najlepszym piłkarzem świata. Upadek w wieku 25 lat? "Popełniłem błąd"

Natomiast w 72. minucie fani Manchesteru mogli mieć deja vu z niewykorzystanego karnego Ronaldo. Tym razem piłka nie była ustawiona na 11. metrze, ale przejął ją Bruno Fernandes po fatalnym podaniu bramkarza rywali. Fernandes miał praktycznie pustą bramkę, ale z 15. metra trafił tylko w słupek. Ostatecznie wynik 1:1 utrzymał się do końca regulaminowych 90 minut, co oznaczało dogrywkę.

W dodatkowych 30 minutach nie padły już żadne gole, więc o awansie zadecydowały rzuty karne. Piłkarze obu zespołów wykonywali je perfekcyjnie aż do ósmej kolejki. Wtedy po stronie Manchesteru pomylił się Anthony Elanga (strzelił nad poprzeczką). Cristiano Ronaldo i spółka pożegnali się z turniejem. Manchester nie przerwał też złej passy i nadal w swojej historii nie wygrał konkursu "jedenastek" w Pucharze Anglii.

Więcej o: