We sierpniu Wielką Brytanią wstrząsnęły informacje na temat Benjamina Mendy'ego. Piłkarz Manchesteru City został wówczas oskarżony o popełnienie czterech gwałtów i jeden przypadek napaści seksualnej na trzech osobach w wieku powyżej 16 lat. Do tych wydarzeń miało dojść w okresie od października 2020 roku do sierpnia 2021 roku.
Jak informuje Associated Press, w środę Benjamin Mendy ponownie zjawił się w sądzie, gdzie usłyszał kolejny zarzut usiłowania gwałtu. To sprawia, że obrońca Manchesteru City ma już łącznie postawionych aż dziewięć zarzutów, w tym siedem dotyczących gwałtu wobec sześciu różnych ofiar.
Mendy, który w areszcie przebywał 134 dni, 7 stycznia wyszedł za kaucją. Pełne szczegóły nie zostały upublicznione, ale piłkarz został poinformowany, że musi mieszkać pod adresem zameldowania, oddać paszport, a także otrzymał zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi. Jego proces ma się rozpocząć 25 lipca.
Benjamin Mendy trafił do Manchesteru City w 2017 roku z AS Monaco za 50 milionów funtów. Od tamtej pory rozegrał w barwach mistrzów Anglii 75 spotkań, w których zdobył dwie bramki i zaliczył 12 asyst. W tym sezonie zdążył rozegrać jeszcze dwa spotkania przed swoim zatrzymaniem. Później klub całkowicie odciął się od Francuza i usunął jego wizerunek oraz produkty z nim związane ze swoich sklepów.