Kuriozalny gol w meczu Chelsea z Tottenhamem. "Nieprawdopodobne!" [WIDEO]

Piłkarze Chelsea pokonali u siebie Tottenham 2:0 w pierwszym meczu półfinałowym League Cup. Pierwszego gola goście stracili w kuriozalny sposób.
Zobacz wideo

Była 34. minuta. Piłkarze Chelsea mieli rzut wolny. Dośrodkował Hakim Ziyech, a w polu karnym nieszczęśliwie piłkę próbował wybić głową Japhet Tanganga, obrońca Tottenhamu. Zrobił to tak niefortunnie, że trafił w swojego klubowego kolegę - Bena Davisa. Piłka odbiła się od niego i wpadła do bramki.

Węgry - Polska. Krzysztof Piątek słucha poleceń Paulo Sousy przed wejściem na boiskoKrzysztof Piątek na testach medycznych! Zagra w byłym klubie Paulo Sousy

"Chodzący problem w defensywie Spurs"

- Ben Davies strzelił gola po kolejnym błędzie Tangangi. To jest na razie chodzący problem w defensywie Spurs. Miał winę przy pierwszej bramce, a teraz nabił Daviesa. Kuriozalna bramka. 2:0 po golach, których można było uniknąć. Złapali się za głowę zawodnicy Tottenhamu, bo było to nieprawdopodobne. Nic im w tym meczu nie wychodzi - mówili komentatorzy Eleven Sports.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Była to druga i ostatnia bramka w tym meczu. Chelsea wygrała 2:0. Pierwszego gola strzelił już w piątej minucie Kai Havertz. Nie udał się zatem powrót na stadion Chelsea, jej byłego trenera Antonio Conte. Włoch pracował w tym klubie od zakończenia mistrzostw Europy 2016, a został zwolniony w czerwcu 2018 roku.

Warto również dodać, że do wyjściowej jedenastki Chelsea wrócił znakomity napastnik Romelu Lukaku. Reprezentant Belgii zagrał dziewięćdziesiąt minut. Rewanżowy pojedynek odbędzie się 12 stycznia.

Adam NawałkaSensacyjne wieści ws. Nawałki! Może objąć reprezentację, ale nie Polski. "Duże nazwiska"

W drugiej parze półfinałowej Liverpool zmierzy się z Arsenalem. Pierwszy mecz tych drużyn został odwołany ze względu na zakażenia koronawirusem w zespole Jurgena Kloppa.

Więcej o: