Kasper Schmeichel show! Zatrzymał Liverpool, ale co zrobił Salah?!

Kasper Peter Schmeichel został bohaterem Leicester, które ograło 1:0 Liverpool, choć to goście przeważali. Kilka dogodnych okazji zmarnował Mohamed Salah.

Kilka dni temu obie drużyny spotkały się w ćwierćfinale Carabao Cup. Do najlepszej czwórki awansował Liverpool, który wygrał po rzutach karnych. A jak było we wtorek? W pierwszej połowie goli nie zobaczyliśmy, choć emocji nie brakowało. Już w 15. minucie zespół Juergena Kloppa mógł objąć prowadzenie. Ndidi sfaulował Salaha, ale Egipcjanin nie wykorzystał karnego. Po paradzie bramkarza próbował jeszcze dobijać głową na pustą bramkę, ale fatalnie spudłował i trafił tylko w poprzeczkę. To nie była jedyna świetna interwencja Schmeichela, który w 31. minucie znowu zatrzymał Salaha. Tym razem napastnik strzelał z ostrego kąta z odległości kilku metrów, ale Duńczyk fenomenalnie przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Zobacz wideo Nasz człowiek w Barcelonie i PSG. Syprzak: Zostałem rzucony na głęboką wodę

Jak wyliczył portal Squawka, w pierwszej odsłonie piłkarze Liverpoolu zanotowali 34 kontakty z piłką w polu karnym rywala. To ich rekord w 2021 roku. W 56. minucie kapitalną okazję zmarnował Mane, który z bliska huknął nad poprzeczką. I choć przez godzinę Leicester było stłamszone, to w 61. minucie objęło prowadzenie. Ademola Lookman, który dopiero co się pojawił na boisku, wbiegł w pole karne i pewnym strzałem pokonał Alissona.

Sytuacja w tabeli Premier League

Później wynik się już nie zmienił. Dla Liverpoolu to druga porażka w tym sezonie. Tym samym The Reds tracą do Manchesteru City już sześć punktów. Za to Leicester wskoczyło na dziewiątą pozycję, spychając Crystal Palace. W strefie spadkowej znajdują się: Burnley, Newcastle i Norwich.

Co z Salahem?

Salah, lider klasyfikacji strzelców ligi z 15 bramkami, nie został ostatnio doceniony w plebiscycie Złotej Piłkim, gdzie zajął siódme miejsce. - Nie mogę powiedzieć, że nie chcę wygrać Złotej Piłki lub FIFA The Best, oczywiście, chcę zdobyć choć jedną z tych nagród. Zwykle dostaję to, czego chcę. Wiem, że kiedyś mi się to uda. Ale jeśli nie wygram żadnego z nich, to nie mam z tym problemu - stwierdził niedawno. I choć jest wielką gwiazdą Liverpoolu, to wciąż nie może dogadać się ws. przedłużenia umowy, która wygasa latem 2023 roku.

Salah nie chce odchodzić, ale jednocześnie wymaga astronomicznej kwoty kontraktu. Według "ESPN" Egipcjanin żądał 500 tysięcy funtów tygodniowo. O trudnych negocjacjach przeczytacie TU.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.