Odkąd Roman Abramowicz kupił Chelsea w 2004 roku w Premier League nastąpiła zupełnie nowa era. Rosjanin wzburzył całe środowisko piłkarskie na Wyspach Brytyjskich wydawaniem ogromnych sum na piłkarzy. Później nastąpił jednak już efekt domina i kolejne kluby były wykupywane przez miliarderów zza granicy, którzy próbowali pójść w ślady Abramowicza.
Odkąd rosyjski miliarder pojawił się na Stamford Bridge, klub zaczął osiągać sukcesy, o których wcześniej mógł pomarzyć. Pięciokrotnie zdobywał mistrzostwo Anglii, pięciokrotnie Puchar Anglii, dwukrotnie wygrywał Ligę Europy, ale przede wszystkim dwukrotnie triumfował w Lidze Mistrzów.
Od dłuższego czasu jednak Abramowicz boryka się z problemami nie do końca zależnymi od niego. Z powodów politycznych w 2018 roku Rosjaninowi odmówiono wydania wizy w Wielkiej Brytanii po tym jak otruty został były szpieg Siergiej Skripal. Ówczesne sankcje brytyjskiego rządu dotykały wielu miliarderów z Rosji, a w szczególności tych, którzy tak jak Abramowicz dość bliskie powiązania z reżimem Władimira Putina. Wtedy też postarał się o izraelski paszport, który ostatecznie otrzymał, choć niewiele to pomogło.
Tym razem ma być jednak inaczej, ponieważ Abramowicz oficjalnie stał się obywatelem Unii Europejskiej. Rosjanin otrzymał portugalski paszport. W jego uzyskaniu skorzystał z uchwalonej w 2015 roku ustawy, na mocy której potomkowie sefardyjskich Żydów wypędzeni z Portugalii przez Inkwizycję, mogą ubiegać się o naturalizację. Teraz Abramowicz będzie musiał ubiegać się u władz Wielkiej Brytanii o pozwolenia na zamieszkanie i pracę na terenie kraju.