Zwolniony trener Newcastle nie wytrzymał. "Jestem bezużyteczny, głupi. Kapuściany łeb"

-Czytałem o sobie, że na pewno zawiodę, że jestem bezużyteczny, głupi, nie znam się na taktyce i że w ogóle jestem kapuścianym łbem - tak o okolicznościach pracy w Newcastle United wypowiedział się były już trener drużyny z Premier League, Steve Bruce.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W niedzielę Newcastle United przegrało u siebie z Tottenhamem 2:3 w 8. kolejce Premier League. Dla gospodarzy był to pierwszy mecz, po tym jak klub od Mike'a Ashley'a odkupił arabski fundusz inwestycyjny Public Investments Fund, powiązany z księciem Muhammadem ibn Salmanem i rodziną królewską. Jak się okazało, mecz ten był też ostatnim dla trenera Newcastle United - Steve'a Bruce'a.

Zobacz wideo Maciej Skorża zobaczył skład Legii i nagle zmienił plan. Piłkarz Lecha ujawnia

Chociaż w ostatnich tygodniach brytyjski media spekulowały na temat przyszłości szkoleniowca, wymieniając mnóstwo nazwisk jego potencjalnych następców, to ostatecznie dotrwał on do meczu z Tottenhamem. Ten był dla niego tysięcznym spotkaniem na ławce rezerwowych w roli trenera! Bruce pracował wcześniej w Sheffield United, Huddersfield, Wigan Athletic, Crystal Palace, Birmingham City, Sunderlandzie, Hull City, Aston Villi i Sheffield Wednesday.

Pracę w Newcastle Bruce zaczął w lipcu 2019 roku i niemal od początku był krytykowany przez kibiców, którzy zarzucali mu staroświecki styl i nudny futbol. Bruce bronił się jednak tym, że wypełniał cel, jakim było utrzymanie w Premier League. W sezonie 2019/20 klub zajął 13. miejsce, rok później skończył ligę o jedną pozycję wyżej.

Boisko do piłki nożnej, klub sportowy Piłkarz skazany na więzienie za atak na kibica! Jest wyrok po skandalu

W tym sezonie zespół gra jednak bardzo źle i w ośmiu kolejkach nie odniósł żadnego zwycięstwa. Newcastle ma na koncie trzy remisy i pięć porażek i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Dlatego środowa informacja o zwolnieniu trenera z klubu nie zdziwiła nikogo. Na razie miejsce Bruce'a zajął jego dotychczasowy asystent - Graeme Jones.

"Czytałem o sobie, że jestem kapuścianym łbem"

Bruce nie czekał długo i już w środę w rozmowie z "The Telegraph" opowiedział o ostatnich tygodniach pracy w Newcastle i jadowitej atmosferze, jaką zgotowali mu kibice klubu. - Była to prawdopodobnie moja ostatnia praca. Nie chodzi tu tylko o mnie, bo to, co działo się w ostatnim czasie, odbiło się też na mojej całej rodzinie, a tego nie mogę zignorować - powiedział Bruce.

I dodał: - Wszyscy się o mnie martwili, a szczególnie moja żona. To wspaniała kobieta, która jest cudowną żoną, matką i babcią. Bardzo przeżyła śmierć moich rodziców, bo jej nie byli najlepsi. Teraz bardzo martwiła się o mnie i o to, co wspólnie przechodziliśmy w ostatnich latach. Nie chcę jej znowu na to narażać. Bez futbolu nasze życie jest piękne, więc prawdopodobnie nie będę już trenerem. Oczywiście nigdy nie mów nigdy, ale na razie nie wyobrażam sobie powrotu do zawodu.

Komentator sportowy Dariusz SzpakowskiDariusz Szpakowski przerwał milczenie! Wiadomo, co z dalszym komentowaniem meczów

- Do czasu rozpoczęcia pracy w Newcastle myślałem, że poradzę sobie ze wszystkim. To jednak okazało się bardzo trudne. Nigdy mnie tu nie chcieli, czułem, że życzyli mi porażek. Czytałem o sobie, że na pewno zawiodę, że jestem bezużyteczny, głupi, nie znam się na taktyce i że w ogóle jestem kapuścianym łbem. Tak było od pierwszego dnia.

- Kiedy coś nam wychodziło, słyszałem, że styl jest paskudny, albo że mieliśmy szczęście. To było jednocześnie śmieszne i żenujące. Mimo to byłem dumny, że jestem w Newcastle United i nawet mimo tych mrocznych czasów chciałem poprawiać tę drużynę i klub. Ludzie doradzali mi, żebym się nie męczył i odszedł, ale ja nie chciałem tego zrobić, bo nie miałem poczucia, że ktoś, kto wejdzie do drużyny, będzie lepiej przygotowany ode mnie, by utrzymać ją w lidze. A to było moim jedynym zadaniem. I je wypełniłem. Gdyby Newcastle United spadło do Championship, to dziś na pewno nie miałoby nowego właściciela i świetlanej przyszłości - zakończył Bruce.

Więcej o: