Manchester United znów rozczarował kibiców i stracił punkty u siebie

Piłkarze Manchesteru United znów rozczarowali swoich kibiców. W drugim z rzędu meczu ligowym przed własną publicznością stracili punkty. Tym razem zremisowali z Evertonem 1:1.

Ole Gunnar Solskjaer, trener Manchesteru United zdecydował się w sobotnim pojedynku w wyjściowej jedenastce dać szansę Anthony'emu Martialowi i Edinsonowi Cavaniemu, a dopiero w drugiej połowie na boisku pojawili się Cristiano Ronaldo oraz Paul Pogba.

Zobacz wideo "Legia dzięki Michniewiczowi stała się europejskim klubem"

Kosmiczny pech Termaliki w ostatnich sekundach. Cenna wygrana straconaKosmiczny pech Termaliki w ostatnich sekundach. Cenna wygrana stracona

Everton był blisko wygranej

Tak zestawiony Manchester United grał przeciętnie w pierwszej połowie, a mimo to wygrywał. W 43. minucie gospodarze przeprowadzili bowiem najładniejszą akcję w tej części. Bruno Fernandes dostał  piłkę przed polem karnym, świetnie zauważył i podał do Martiala, który pięknym, mocnym uderzeniem pod poprzeczkę, dał prowadzenie gospodarzom.

W 70. minucie błąd przy linii bocznej w środku boiska popełnił Fred, goście przeprowadzili kontratak, który sfinalizował Andros Townsend. Kwadrans później Everton przez chwilę cieszył się z drugiego gola. Z bliska trafił były obrońca Barcelony - Kolumbijczyk Yerry Mina, ale sędzia po analizie VAR, bramki nie uznał. W końcówce Manchester United dążył do zdobycia zwycięskiego gola, ale niezłe okazje zmarnowali Pogba oraz inny rezerwowy Jadon Sancho. 

Matty Cash o grze w reprezentacji Polski: Dla moich dziadków byłby to zaszczytPiłkarze reprezentacji zareagowali na starania Matty'ego Casha. Dostał wiadomości

W efekcie drużyna Solskjaera po raz drugi z rzędu w lidze straciła punkty przed własną publicznością. Wcześniej przegrał z Aston Villą 0:1. Manchester United dogonił w tabeli lidera Liverpool, ale ma jeden mecz rozegrany więcej. Everton awansował na trzecie miejsce.

Więcej o: