Absurd sezonu. Niebywały gol i to w samej końcówce. Bramkarz był w szoku [WIDEO]

Absurdalny gol padł w sobotę w rozgrywkach angielskiej League One. Bramkarz Sheffield Wednesday nie zauważył czającego się za nim rywala, stracił piłkę, a rywale zdobyli gola. I w doliczonym czasie gry.
Zobacz wideo "Barcelona gra jak Stoke. Koeman jest żywym trupem w Barcelonie"

Była ostatnia minuta meczu ósmej kolejki League One: Ipswich - Sheffield Wednesday. Goście od 26. minuty prowadzili 1:0 po trafieniu Dennisa Adenirana. Wtedy doszło do rzadko spotykanej sytuacji na piłkarskich boiskach. Bailey Peacock-Farrell, bramkarz Sheffield złapał piłkę i z racji korzystnego wyniku grał na czas i długo trzymał piłkę w rękach. Nie wiedział że tuż za nim czai się Macauley Bonne, napastnik gospodarzy.

Paweł DawidowiczSzalony mecz. W 75. minucie było jeszcze 0:2, wtedy do akcji wkroczył reprezentant Polski [WIDEO]

Obrońca nie reagował?

Po kilkunastu sekundach Bailey Peacock-Farrell rzucił piłkę na ziemie, chcąc długim wykopem podać ją do kolegów z drużyny. Wtedy Macauley Bonne wybiegł za niego i przejął futbolówkę. Błyskawicznie odegrał do Scotta Frasera, a ten podał do stojącego na trzecim metrze do Conora Chaplina, który doprowadził do remisu.

Sytuacja jest o tyle dziwna, że Dominic Iorfa, obrońca gości, który patrzył się w stronę bramkarza, z całą pewnością widział tę sytuację, a nie krzyknął w kierunku golkipera.

12. gol w sezonie Adama Buksy w MLSAleż seria reprezentanta Polski. Kolejny gol! Potrzebował ośmiu minut [WIDEO]

Błąd bramkarza sprawił, że goście stracili dwa punkty, bo mecz zakończył się remisem 1:1. Po ośmiu kolejkach Ipswich zajmuje 21. miejsce w tabeli League One (zwycięstwo, cztery remisy i trzy porażki). Natomiast Sheffield Wednesday jest na jedenastej pozycji (po trzy wygrane i remisy i dwie porażki). 

Więcej o: