Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Brutalnie ściął rywala po gwizdku i... został na boisku. Angielscy eksperci: Dobra decyzja!

Do kuriozalnego zdarzenia doszło w trakcie sobotniego meczu Championship między Luton Town i Swansea. Chociaż wyglądało na to, że zawodnik gospodarzy Henri Lansbury z premedytacją, chamsko kopnął rywala, to za swoje zachowanie dostał tylko żółtą kartkę.

Obecny sezon Championship zaczął się dla Swansea, czyli czwartej drużyny poprzednich rozgrywek, źle. Zespół Russella Martina wygrał tylko jeden z ośmiu meczów i z siedmioma punktami zajmuje dopiero 21. miejsce, znajdując się tuż nad strefą spadkową.

Zobacz wideo "Chylę czoła przed Paulo Sousą. Oceńmy go po eliminacjach MŚ"

W sobotę Swansea zaliczyło spektakularny powrót w meczu z Luton Town. Chociaż gospodarze prowadzili 3:0 po dwóch golach Elijaha Adebayo i trafieniu Luke'a Berry'ego, to po przerwie Swansea wyrównało dzięki bramkom Jamiego Patersona, Oliviera Ntchama i Joela Piroe.

Kuriozalne zdarzenie w Championship

W pierwszej połowie doszło do kuriozalnego zdarzenia między pomocnikiem Luton Henrim Lansburym i obrońcą Swansea Ryanem Manningiem. W 28. minucie gospodarze szykowali się do rozpoczęcia gry z rzutu wolnego na własnej połowie. Gracze Luton chcieli zrobić to szybko, jednak uniemożliwił im to Manning, który odkopnął piłkę.

"Jest najlepszy na świecie", ale tym razem Nagelsmann chwalił Lewandowskiego nie za gola

Na zachowanie przeciwnika ze złością zareagował Lansbury. Chociaż Anglik widział Manninga, to zdecydował się na rozpoczęcie gry, przez co kopnął nie tylko piłkę, ale przede wszystkim swojego rywala. Chociaż zachowanie Lansbury'ego wygląda na wyjątkowo brutalne, to sędzia ukarał obu zawodników żółtymi kartkami.

W sobotnim programie EFL on Quest w brytyjskiej stacji telewizyjnej Quest Sport, który dotyczy Championship, zarówno prowadzący, jak i ekspert, którym był były piłkarz Jobi McAnuff, zgodzili się z interpretacją sędziego. Ten nie dostrzegł u Lansbury'ego chęci zrobienia krzywdy rywalowi i uznał zdarzenie za przypadkowe. Słusznie? Jak widzicie to wy?

Więcej o: