Brytyjskie media informują, że do skandalicznych scen doszło na nieco ponad godzinę przed pierwszym gwizdkiem. W bójce na ulicach miasta wzięli udział pseudokibice Manchesteru United i Leeds, którzy do konfrontacji, poza pięściami, używali również krzeseł i innych przedmiotów.
Na miejscu zdarzenia pojawili się funkcjonariusze, którzy starali się zapobiec dalszej eskalacji konfliktu. Na nagraniu, które trafiło do sieci słychać krzyki klientów znajdujących się w pobliskiej kawiarni. "O mój Boże" - krzyczał jeden z nich.
Na zdarzeniu zarejestrowanym na nagraniu jednak się nie skończyło. Brytyjskie media przekazały, że pseudokibice dali o sobie znać również przed Piccadilly Tavern. W tym przypadku jednak funkcjonariuszom szybko udało się zażegnać konflikt.
W piątek lokalna policja apelowała o "odpowiedzialne zachowywanie się", przewidując liczne grupy kibiców. Na trybunach Old Trafford podczas meczu z Leeds miało być ponad 70 tysięcy widzów. - Wydaje się, że minęło dużo czasu, odkąd ostatnio mieliśmy takie tłumy na stadionach. W przeszłości pracowaliśmy nad setkami podobnych wydarzeń i nasz priorytet pozostaje taki sam - powiedział Stuart Elisson z policji w Manchesterze.
Mecz pomiędzy Manchesterem United a Leeds zakończył się zdecydowanym zwycięstwem gospodarzy. Manchester wygrał aż 5:1 po trzech golach Bruno Fernandesa i trafieniach Freda i Masona Greenwooda. Dla Leeds trafił Luke Ayling. Cały mecz zagrał Mateusz Klich.