Są gotowi wydać 50 mln funtów na Lewandowskiego. "Chciałby się przenieść"

Chelsea to kolejny angielski klub, który jest zainteresowany sprowadzeniem Roberta Lewandowskiego. Według dziennika "The Sun" londyńczycy są w stanie zapłacić za Polaka 50 milionów funtów.

Chelsea wciąż poszukuje typowej "dziewiątki" po tym, jak z zespołu odszedł Olivier Giroud. Pierwszym pomysłem angielskiego klubu był Erling Braut Haaland. Borussia Dortmund nie przystała jednak na ofertę wymiany napastnika za Calluma Hudsona-Odoię i Tammy'ego Abrahama. Kolejnym celem jest więc najlepszy strzelec Bundesligi, Robert Lewandowski.

Zobacz wideo "Sousa chciał błysnąć. Polska zagrała tylko 50 minut"

Robert Lewandowski idealnym kandydatem w oczach Thomasa Tuchela. "Lewandowski chciałby przenieść się do Premier League"

"The Sun" podkreśla, że Thomas Tuchel szuka napastnika, który zagwarantuje drużynie wiele goli, a Polak jest najlepszym kandydatem. Nie doszło jeszcze do oficjalnych rozmów między Chelsea a Bayernem Monachium. Anglicy są w stanie zapłacić za Lewandowskiego gotówką licząc jednocześnie, że jego cena się zmniejszy. Ma to wynikać z terminu wygaśnięcia kontraktu 32-latka. Napastnik jest związany z mistrzem Niemiec umową do końca czerwca 2023 roku. 

"Lewandowski chciałby jednak przeżyć ostatnią przygodę przed zakończeniem swojej wspaniałej kariery i z chęcią przeniósłby się do Premier League" - czytamy w artykule. W ostatnich dniach Polaka wyróżniły niemieckie media. Napastnik Bayernu został uznany za piłkarza "klasy światowej". Zdaniem "Kickera" tylko Erling Braut Haaland zasłużył na podobne miano.

Bayern niedługo rozpocznie letni sezon meczów towarzyskich. Już w sobotę, 17 lipca mistrz Niemiec przegrał z FC Koeln 2:3. W dalszej kolejności choćby z Ajaksem Amsterdam, Napoli, czy Borussią Moenchengladbach. Później w I rundzie Pucharu Niemiec zagrają z Bremerem 6 sierpnia. Pierwszy mecz kolejnego sezonu Bundesligi Bayernu przypada na piątek, 13 sierpnia o godzinie 20:30 przeciwko wspomnianej drużynie z Moenchengladbach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.