Gigant nie może kupić Harry'ego Kane'a, więc patrzy na Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski trafi do Manchesteru City? Według angielskich mediów mistrzowie Anglii sondują możliwość sprowadzenia Polaka po tym, jak Tottenham odrzucił ofertę za Harry'ego Kane'a w wysokości 100 milionów funtów.

Wciąż nie brakuje plotek, że Robert Lewandowski zmieni klub w bieżącym oknie transferowym. Najczęściej w kontekście jego przejścia mówi się o Realu Madryt, a także klubach Premier League, jak chociażby Chelsea czy Manchester United. Tym razem możliwość sprowadzenia Polak ma sondować Manchester City, który zmaga się z problemami w ofensywie. 

Zobacz wideo "Sousa chciał błysnąć. Polska zagrała tylko 50 minut"

Lewandowski trafi do Manchesteru City? Klub szuka alternatyw po odrzuceniu oferty za Kane'a 

Jak podaje "Daily Mail", mistrzowie Anglii zwrócili wzrok w kierunku Lewandowskiego po tym, jak Tottenham odrzucił ich ofertę w wysokości 100 milionów funtów za Harry'ego Kane'a. Prezes londyńskiego klubu Daniel Levy jest zdeterminowany, aby zatrzymać kapitana reprezentacji Anglii, stąd Pep Guardiola musi rozglądać się za alternatywami. Jedną z nich jest właśnie polski napastnik. 

Angielskie media twierdzą, że transfer Lewandowskiego jest możliwy przede wszystkim dlatego, że jego kontrakt kończy mu się za dwa lata. Oznacza to, że Bayern ma tego lata ostatnią szansę, aby sprzedać piłkarza nie po zaniżonej cenie. Dodatkowo nowym trenerem klubu został Julian Nagelsmann, który w RB Lipsk wielokrotnie decydował się na taktykę bez nominalnego napastnika. Ewentualny transfer do Manchesteru City byłby dla Lewandowskiego powrotem do współpracy z Pepem Guardiolą. 32-latek grał pod wodzą trenera w Bayernie w latach 2014-16, zdobywając dwa tytuły Bundesligi i Puchar Niemiec. Na razie nie wiadomo, za jaką kwotę Lewandowski mógłby zmienić klub. 

- Te doniesienia krążą już od pierwszych miesięcy jego pobytu w Monachium. To zupełnie normalna sprawa, jeśli zawodnik strzela tyle, co on. Pisałem i rozmawiałem już z Robertem. Nigdy nie byłem i nie jestem jednak wielkim fanem omawiania kontraktu, czy plotek dotyczących moich zawodników w nowym klubie od razu po wejściu do niego. Zrobię to, gdy Robert się tu pojawi. Wtedy porozmawiamy w cztery oczy - skomentował pogłoski Nagelsmann w wywiadzie dla telewizji Sky Germany.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.