Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibice znów chcieli nie dopuścić do meczu MU - Liverpool, ale zablokowali nie ten autokar

Mecz Manchesteru United z Liverpoolem znowu stanął pod znakiem zapytania. Kibice ponownie protestują pod Old Trafford. Chcieli też zatrzymać autokar The Reds, ale spuścili powietrze z opon nie w tym pojeździe, co trzeba.

Mecz Manchesteru United z Liverpoolem miał pierwotnie odbyć się 2 maja, jednak - ze względu na protesty kibiców pod Old Trafford związane z utworzeniem Superligi - został przełożony na czwartek. Ale nie wiadomo czy i teraz uda się go rozegrać, bo fani ponownie dają znać o swoim niezadowoleniu.

Zobacz wideo https://www.sport.pl/pilka/7,65080,27043534,oficjalnie-bitwa-o-anglie-przelozona-kibice-united-protestowali.html

Manchester United – Liverpool: kolejny protest kibiców

Pod stadionem Manchesteru United zebrały się setki protestujących kibiców, którzy przy użyciu rac czy transparentów demonstrują swoje niezadowolenie z rządów rodziny Glazerów. Odpalili oni race i pokazali liczne transparenty przeciwne amerykańskim właścicielom klubu, ale tym razem nie doszło do wtargnięcia kibiców na stadion. Protestujący kibice śpiewali, że to oni będą decydować, kiedy mecz dojdzie do skutku.

Kibice chcieli też uniemożliwić piłkarzom Liverpoolu dotarcie na Old Trafford. Zablokowali drogę, którą poruszał się autokar, a następnie – jak relacjonował The Athletic – spuścili powietrze z jego kół. Dopiero po interwencji policji udało się uspokoić sytuację. Pojazd ruszył dalej, chociaż w jego wnętrzu nie znajdowali się zawodnicy Liverpoolu, którzy mieli korzystać z drugiego, identycznego, autokaru.

Manchester United – Liverpool: legendy zwracają uwagę na problemy klubu

Piłkarze obu klubów mieli bez większych problemów dotrzeć na stadion. Gracze Manchesteru United na Old Trafford pojawili się kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem arbitra zaplanowanym na 21.15. To spora zmiana względem normalnych przygotowań. Zawodnicy zwykle mają zgrupowanie w jednym z lokalnych hoteli. Bruno Fernandes stwierdził, że ma nadzieję, iż zmiana planów nie odbije się na formie zespołu.

– Jeśli musisz otaczać się więziennymi murami i setkami policjantów, by zorganizować mecz, na którym na trybunach nie będzie kibiców, to musisz widzieć, że coś poszło bardzo źle – powiedział Gary Neville. A inny były piłkarz Manchesteru United, Roy Keane, dodał: – Kibice MU nie powiedzieli jeszcze ostatniego zdania. Tym bardziej że gdy trybuny zostaną otwarte, może na nich zasiąść 70 tys. sfrustrowanych fanów.