Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wściekły Guendogan widzi większy problem niż Superliga. "Nikt o nas nie myśli"

Ilkay Gundogan skrytykował działaczy, którzy dążyli do Superligi. Pomocnik Manchesteru City żalił się również na UEFĘ. - Czemu nikt nie myśli o piłkarzach? - pyta reprezentant Niemiec.

W trakcie superligowego zamieszania UEFA przedstawiała się jako spółka dbająca o kibica i mniejsze kluby. I, oczywiście, w pewnym sensie, dzięki różnym mechanizmom solidarnościowym, nią jest. Ale to w dużej mierze PR-owe gierki i próba wybielenia się za pomocą skompromitowanej dwunastki uciekinierów, która próbowała odłączyć się, by stworzyć Superligę. Nowa, zreformowana Liga Mistrzów, którą zobaczymy od 2024 roku, to Superliga w wersji light. Główną różnicą będzie fakt, że dalej w dużej mierze o kwalifikacji do rozgrywek decydować będą względy sportowe, ale - generalnie - chodzi o to, by bogaci byli pewni dalszego dostępu do kasy z europejskich pucharów. Więcej przeczytacie w tekście Jakuba Kręcidły, dziennikarza Sport.pl. Nie wszyscy się jednak nabrali na PR-ową zagrywkę Aleksandra Ceferina, prezydenta UEFA.

Protest kibiców Tottenhamu przeciwko planom powołania SuperligiPremier League wprowadza zmiany. Automatyczne wydalenie

- Biorąc pod uwagę całe zamieszanie ws. Superligi... Czy możemy również porozmawiać o nowym formacie Ligi Mistrzów, w której będzie dużo więcej meczów? Czy nikt nie myśli o nas - piłkarzach? Nowy format Ligi Mistrzów to po prostu mniejsze zło w porównaniu z Superligą? - napisał na Twitterze Ilkay Gundogan. I dodał: - Obecna formuła LM działa świetnie. I dlatego to najpopularniejsze klubowe rozgrywki dla kibiców i dla graczy.

Kibice Manchesteru United protestowali przeciwko władzom klubuGrupa kibiców wdarła się do ośrodka Manchesteru United. "51% MUFC"

"Zabijacie futbol"

Pandemia koronawirusa sprawiła, że jesteśmy świadkami najbardziej intensywnego kalendarza piłkarskiego w XXI wieku. Rozgrywki 2019/20 skończyły się dla wielu zespołów dopiero w sierpniu, a już we wrześniu ruszył nowy sezon. I kiedy skończą się europejskie ligi, to czołowi zawodnicy udadzą się na Euro 2021. Ale to przecież nie koniec. Skończy się Euro, a zaraz zacznie się kolejny sezon, po którym odbędzie się jeszcze mundial w Katarze 2022. Piłkarze są już na skraju wyczerpania. Spójrzmy na Manchester City, który rywalizuje w Lidze Mistrzów, Premier League, Pucharze Anglii oraz Pucharze Ligi Angielskiej. 

Jest połowa kwietnia a pomocnik Gundogan ma na swoim koncie już 39 meczów (2858 minut). Do tego dochodzi także kadra Niemiec, gdzie od listopada 2020 rozegrał sześć spotkań. Ale w City są i tacy, co mają jeszcze więcej w nogach. Rodri, także środkowy pomocnik Manchesteru, nie licząc występów w kadrze Hiszpanii, ma już na liczniku 46 meczów, co przekłada się na 3500 minut! Ich szkoleniowiec Pep Guardiola uważa, że to chore.

Andrea Agnelli"Wstydź się!". Dla wielu kibiców to ucieleśnienie demonów nowoczesnego futbolu

- To są ludzie, a nie maszyny! Piłkarze bywają wściekli, bo chcieliby grać każdego dnia, ale to przecież nie możliwe. Rozgrywamy najkrótszy sezon w historii. Gdyby nie rotowanie składem, to nie bylibyśmy w tym miejscu, co teraz. Moi zawodnicy mają niesamowitą mentalność, ale potrzebują odpoczynku. UEFA i FIFA zabijają piłkarzy! To za dużo! Od początku sezonu nie mieliśmy wolnego w środku tygodnia. Nie ma piłkarza, który to wytrzyma. Zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym - wściekał się Guardiola dwa tygodnie temu na łamach Goal.com.