Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Chciał skończyć z futbolem przez problemy psychiczne. Teraz jest gwiazdą Premier League

Kiedy się otwierasz, czujesz się jak motyl: opuszczasz kokon i możesz rozłożyć skrzydła, latać. Teraz czuję się niesamowicie - mówi Jesse Lingard, który niedawno zmagał się z problemami mentalnymi, a dziś jest jedną z gwiazd Premier League.

Jesse Lingard rozgrywa przełomowy sezon, choć jeszcze niedawno nic tego nie zapowiadało. Do stycznia nie rozegrał nawet minuty w Manchesterze United, ale po wypożyczeniu do West Hamu rozbłysł. W dziesięciu meczach zdobył dziewięć bramek i czterokrotnie asystował, stając się pewniakiem do wyjazdu na mistrzostwa Europy. To wielki zwrot w karierze 28-latka, który jeszcze niedawno myślał o porzuceniu piłki.

Zobacz wideo Krótki sen o Superlidze. "Ten projekt skompromitował dwanaście klubów"

Jesse Lingard był bliski porzucenia futbolu. Uporał się z problemami mentalnymi

– Nie chciałem grać. Myślami byłem gdzie indziej i zupełnie nie koncentrowałem się na piłce. To miało wpływ na moją formę. W trakcie pandemii oglądałem swoje mecze z czasów mistrzostw świata i mówiłem sobie: "Tak, to prawdziwy Jesse Lingard" – przyznał piłkarz, który w ostatnich miesiącach stracił zaufanie Ole Gunnara Solskjaerea.

– Otworzyłem się przed działaczami Manchesteru i klub starał się mi pomóc – przyznał Lingard. – Łatwo mogłem się poddać, szczególnie w trakcie pandemii, ale się zawziąłem i chciałem być szybszy, lepiej przygotowany niż inni. Ale nie było mi łatwo. Brat ze mną mieszka. Raz nagrał film, na którym po prostu gapię się w powietrze przez kilka minut. Zastanawiałem się, co się dzieje. Ale nawet brat nie wiedział, z czym się wtedy zmagałem – wyznał piłkarz West Hamu.

Lingard odżył po transferze do West Hamu. Drużyna Davida Moyesa zajmuje obecnie piąte miejsce w Premier League i walczy o kwalifikację do Ligi Mistrzów. – Czuję, że ja i mama nauczyliśmy się, że kiedy się otwierasz, czujesz się jak motyl: opuszczasz kokon i możesz rozłożyć skrzydła, latać. Teraz czuję się niesamowicie. Problemy mam za sobą i mogę skupić się wyłącznie na piłce – przekonuje reprezentant Anglii.