Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Łukasz, zachowuj się". Anglicy apelują do Łukasza Fabiańskiego

Łukasz Fabiański był antybohaterem meczu z Newcastle (2:3). Polak po meczu przeprosił za błąd. Angielskie media, tak jak kibice, przypominają, że West Ham nie byłby tu, gdzie jest, gdyby nie znakomita forma naszego bramkarza na dystansie całego sezonu.

Łukasz Fabiański rozgrywa bardzo dobry sezon w West Hamie, a jego drużyna jest rewelacją rozgrywek. Młoty są czwartą drużyną Premier League, jednak niedługo mogą wypaść poza miejsca dające prawo gry w Champions League. Na nie czyhają Chelsea i Liverpool, a ekipa Davida Moyesa przegrała w sobotę z Newcastle (2:3) w meczu, w którym kluczowy błąd przy golu na 0:2 popełnił Łukasz Fabiański. Polak przeprosił w mediach społecznościowych za swój błąd, co spotkało się nie tylko ze wsparciem ze strony kibiców, ale i mediów związanych z klubem.

Zobacz wideo Chelsea - Manchester City 1:0. Ziyech na 1:0 [ELEVEN SPORTS]

Chwilowy powrót do czasów Łukasza "Flapiańskiego"

Na portalu Football365.com czytamy, że "powrót Flapianskiego zagraża szansom West Hamu na Ligę Mistrzów". O "Flapiańskim" pisano przed laty w Anglii, gdy Polak grał jeszcze w Arsenalu i popełniał błędy prowadzące do utraty gola. "Od tego czasu Łukasz stał się zdecydowanie lepszym piłkarzem, a Manuel Pellegrini nazwał go nawet najlepszym bramkarzem w lidze. Możliwym jest, że błąd Łukasza będzie momentem zwrotnym dla sezonu West Hamu, ale on nie miałby szans być w miejscu, w którym obecnie jest, gdyby nie popisy Fabiańskiego" - dodają dziennikarze, przypominając wypowiedzi byłego reprezentanta Anglii, Paula Robinsona. Był on zdania, że zatrzymując Polaka na kolejny rok West Ham oszczędził dziesiątki milionów funtów na transfer bramkarza dającego podobne gwarancje co 35-latek.

"Nikt nie może kwestionować oddania i poświęcenia Fabiańskiego"

"Łukasz, zachowuj się. Nie ma powodu, byś przepraszał!" – czytamy w portalu Hammers News. "Każdy się myli. A on nie wypuścił piłki celowo. Od czasu transferu w 2018 roku Łukasz spisywał się znakomicie i nie powinien przepraszać. Nikt nie może kwestionować jego oddania i poświęcenia" – dodał autor wpisu, zaznaczając, że klub musi powoli rozglądać się za następcą Polaka. "Fabiański dalej jest piłkarzem, na którego można liczyć. Podpisał nowy kontrakt wiążący go z klubem do czerwca 2022 roku i być może wtedy należałoby w jego miejsce wprowadzić kogoś młodszego” – czytamy.

GuardiolaGuardiola nie mógł uwierzyć w pytanie dziennikarza. "Nie mów tak!"

Imponujący solidnością Fabiański popełnił błąd. Ale West Ham dalej ma szanse na puchary

W brytyjskich mediach występ Fabiańskiego z Newcastle został oceniony słabo. "Evening Standard" przyznał mu czwórkę w dziesięciostopniowej skali, argumentując, że "choć Polak rozgrywa kolejny dobry sezon, to przy drugiej bramce dla Newcastle fatalnie się pomylił". Tę samą ocenę wystawili Fabiańskiemu żurnaliści z portalu football-london. "Niespodziewany błąd imponującego niezawodnością Polaka. Po jego pomyłce West Ham miał jeszcze trudniejsze zadanie do wykonania".

W tym sezonie Fabiański był podporą West Hamu. Wystąpił w 30 z 32 ligowych meczów, opuszczając starcia z Evertonem (1:0) i Manchesterem City (1:2) z powodu kontuzji. Polak rozgrywa jeden z najlepszych sezonów w karierze. Zachował dziewięć czystych kont, a jego drużyna zajmuje czwarte miejsce w Premier League i ma spore szanse na kwalifikację do europejskich pucharów.