Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"To plaga tego sportu i całego społeczeństwa". Przerażające wyniki badań

Brytyjskie kluby Swansea City, Birmingham City, a także piłkarze i kierownictwo Rangers FC, wstrzymały na siedem dni wszelką aktywność w mediach społecznościowych. Ma to związek z nasilającymi się rasistowskimi obelgami ze strony użytkowników.

Brytyjczycy mają ogromny problem z rasistowskimi komentarzami kierowanymi pod adresem piłkarzy w mediach społecznościowych. Wyniki badań firmy Signify dla "Daily Mail" są przerażające. Według niech czterej piłkarze Premier League – Harry Kane, Granit Xhaka, Antonio Ruediger i Hector Bellerin – otrzymali co najmniej 3,5 tysiąca hejterskich, rasistowskich komentarzy. A to wszystko w ciągu miesiąca. Wśród obelg są również życzenia i groźby śmierci.

Zobacz wideo Puchar Ligi Angielskiej. Manchester United - Manchester City 0:2. Skrót meczu [Eleven Sports]

W połowie lutego szefowie federacji, profesjonalnych lig, związków zawodowych piłkarzy, trenerów i sędziów wysłali list otwarty do Marka Zuckerberga i Jacka Dorseya, szefów Facebooka i Twittera. Zwrócili w nim uwagę na liczbę obraźliwych komentarzy na ich platformach, domagając się stanowczych działań, aby ukrócić agresję wobec piłkarzy. Niewiele jednak osiągnięto – odpowiedzi były pełne korporacyjnej nowomowy, z której nie wynikło w zasadzie nic.

Puchacz wbił szpilkę Dariuszowi Żurawiowi. Puchacz wbił szpilkę Dariuszowi Żurawiowi. "W szatni było duże niezadowolenie"

Brytyjskie kluby zawieszają aktywność w social mediach. Swansea, Birmingham i Rangersi mówią "dosyć"

Klubem, którego piłkarze szczególnie mocno odczuli rasistowskie ataki, jest Swansea City. W piątek, 2 kwietnia Swansea zagrała z Birmingham w meczu ligowym Championship. Po meczu (przegranym przez Swansea 0:1) rasistowskie wiadomości otrzymał zawodnik walijskiego klubu, Jamal Lowe. Pod jednym z postów piłkarza pojawił się obraźliwy komentarz zwieńczony emotikonami małpy. Pod koniec marca, podczas przerwy reprezentacyjnej rasistowskie wiadomości otrzymał inny piłkarz Swansea – Ben Cabango. A w połowie lutego zaatakowany został Yan Dhanda (po porażce zespołu z Manchesterem City w Pucharze Anglii).

W czwartek, 8 kwietnia, klub w geście protestu podjął decyzję o zawieszeniu wszelkiej aktywności w mediach społecznościowych na siedem dni. Dotyczy to nie tylko oficjalnych kanałów klubu, ale także piłkarzy pierwszego zespołu i zawodników drużyn młodzieżowych, a także zespołu kobiet. – W ostatnich siedmiu tygodniach kilku naszych piłkarzy padło ofiarą odrażających ataków i uważamy, że należy się przeciwstawić tego typu zachowaniom, które są plagą tego sportu i całego społeczeństwa. Zawsze będziemy wspierać naszych graczy, pracowników, kibiców i społeczność, którą z dumą reprezentujemy. Chcemy również stanąć po stronie graczy innych klubów, którzy musieli znosić nikczemną dyskryminację w mediach społecznościowych – napisano w oficjalnym komunikacie.

Solidarność z walijskim klubem wyraził ich niedawny rywal – Birmingham City. – Klub solidaryzuje się ze Swansea City w walce przeciwko wszelkiej dyskryminacji w mediach społecznościowych. Walka ta wykracza poza rywalizację sportową i musi być prowadzona wspólnie. Czas rozmów dobiegł końca i mamy nadzieję, że ta akcja zostanie zauważona przez wszystkie platformy – napisał klub z Birmingham.

Leszek Ojrzyński, trener Wisły PłockOficjalnie: Leszek Ojrzyński zwolniony ze Stali Mielec! Zaskakująca decyzja władz klubu

Do bojkotu dołączyli także zawodnicy i kierownictwo Rangers FC. Klub z Glasgow jest aktywny na swoich oficjalnych kanałach, ale również wydał komunikat. – Jesteśmy zaniepokojeni codziennymi, rasistowskimi atakami, które muszą znosić nasi gracze i chociaż wierzymy, że media społecznościowe mogą być dobrą platformą do komunikacji, to obawiamy się, że poziom nienawiści wymknął się spod kontroli – napisał szkocki klub. Także piłkarze mistrza Szkocji zetknęli się z rasistowskimi obelgami. W rozmowie z ITV News piłkarz Rangersów, Glen Kamara, kilka dni temu wyznał, że codziennie mierzy się z tego typu atakami. Także napastnik Alfredo Morelos był obrzucany wyzwiskami. Spora część kibiców wspiera obrażanych piłkarzy. Na płocie przy centrum treningowym klubu zawisł transparent z wyrazami wsparcia.

We wszystkich przypadkach bojkot rozpoczął się 8 kwietnia i potrwa do 15 kwietnia.