Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Karbownik i Moder zadebiutowali w Anglii. Trzech miniętych rywali na raz to dopiero początek!

Leicester City pokonało u siebie Brighton 1:0 i awansowało do ćwierćfinału Pucharu Anglii. W zespole gości cały mecz rozegrali Michał Karbownik i Jakub Moder, którzy pokazali się z dobrej strony i w debiucie na angielskich boiskach nie odstawali od bardziej doświadczonych piłkarzy.

Faworyzowane Leicester City z zaskoczeniem Brighton czekało aż do ostatniej akcji podstawowego czasu gry. To wtedy gospodarze bardzo szybko rozegrali rzut rożny, dośrodkowania Youriego Tielemansa nie zablokował Jakub Moder, a złe ustawienie obrońców gości wykorzystał Kelechi Iheanacho, którzy strzałem z bliska zapewnił piłkarzom Brendana Rodgersa awans do ćwierćfinału Pucharu Anglii.

Zobacz wideo "Polak przychodzi do klubu, pracuje, nie dyskutuje. Chce wykorzystać swoją szansę"

Chociaż debiutujący w Brighton Moder i Michał Karbownik meczu z Leicester City dobrze wspominać nie będą, to występ mogą zaliczyć do udanych. Obaj Polacy wypadli co najmniej przyzwoicie i pod żadnym względem na pewno nie odstawali od zawodników nieporównywalnie bardziej doświadczonych i ogranych na angielskich boiskach.

Karbownik i Moder aktywni

Mimo że mogliśmy przypuszczać, że Moder i Karbownik otrzymają szansę w Pucharze Anglii, to wystawiając obu Polaków w składzie od pierwszej minuty, Graham Potter zaskoczył wszystkich. Jeszcze na wtorkowej konferencji prasowej trener Brighton nie chciał oceniać szans Polaków na grę, a mimo to w środę postawił na obu i na pewno nie może czuć się zawiedziony.

Brighton zagrało w ustawieniu 1-3-4-2-1, w którym Karbownik pełnił rolę prawego wahadłowego, a ustawiony w środku pola Moder najczęściej grał bliżej lewej strony i pola karnego rywali. W pierwszej połowie były piłkarz Lecha Poznań starał się korzystać z możliwości, jakie dawało mu ustawienie bliżej bramki Leicester City.

W 10. minucie Moder dośrodkował w pole karne, jednak napastnika - Andiego Zeqiriego - uprzedził Caglar Soyuncu. Pół godziny później Polak mógł mieć nawet asystę. Mógł, jednak po jego dośrodkowaniu Zeqiri uderzył niecelnie. Przed przerwą Moder zaliczył jeszcze kilka podań do napastnika, jednak ten nie potrafił ani celnie uderzyć, ani napędzić akcji kolejnym zagraniem.

Nie gorzej od Modera wyglądał Karbownik. Były zawodnik Legii Warszawa nie miał wiele pracy w obronie, bo Leicester City słabo radziło sobie nie tylko z siedmioma zmianami w składzie, ale też mianą ustawienia. Na lewej stronie gospodarzy bardzo blado wyglądali wahadłowy Luke Thomas i grający w ataku Ayoze Perez.

Coraz odważniejszą grę drużyny Karbownik wykorzystał do pokazania się w ataku. Tak jak w 27. minucie, gdy były legionista efektownie wszedł między rywali, mijając po drodze aż trzech graczy Leicester City. Cała akcja gości zakończyła się niecelnym strzałem Modera.

Przed przerwą Karbownik miał też trochę szczęścia, że jego niedokładne podanie nie zakończyło się kontratakiem Leicester City. Nie stało się tak, bo na murawie poślizgnął się Jamie Vardy.

Niezłe liczby Polaków

Jedyny moment gapiostwa w obronie Karbownik zaliczył w 52. minucie, kiedy między niego a środkowego obrońcę Brighton wbiegł Perez. Na szczęście dla gości czujny był Christian Walton, który uprzedził rywala i złapał piłkę. 20 minut później Karbownik zaliczył przechwyt na połowie Leicester City, jednak po dobrym podaniu szansę na udany kontratak ponownie zepsuł Zeqiri.

W drugiej połowie mniej widoczny był Moder, który rzadziej zagrywał do przodu, a częściej musiał radzić sobie w walce wręcz z grającymi w środku pola graczami gospodarzy. Były pomocnik Lecha zakończył mecz z 62 kontaktami. Moder miał 33 podania (80,5 proc. skuteczności), z czego dwa były kluczowe. 21-latek wygrał 4 z 10 pojedynków (3/7 na boisku, 1/3 główkowe), miał dwa przechwyty i dwa odbiory.

Karbownik piłkę przy nodze miał 55 razy. Były legionista miał 19 podań (70,4 procent  skuteczności), z czego dwa był kluczowe. Obie próby dryblingu 19-latka były udane, wygrał on też 4 z 6 pojedynków (3/5 na boisku, 1/1 główkowe).

Niezły występ w meczu Pucharu Anglii na pewno sprawił, że Potter o Polakach nie zapomni. Kiedy dostaną kolejną szansę? Trudno to oszacować, ale wydaje się, że i Karbownik, i Moder w tym sezonie jeszcze powinni pojawić się na boisku. Zwłaszcza że dzięki ostatniej, dobrej serii Brighton w Premier League odskoczyło od strefy spadkowej już na 10 punktów.