Klęska Liverpoolu na własnym stadionie! Manchester City zdemolował mistrzów Anglii

Manchester City zrobił bardzo ważny krok w kierunku mistrzostwa Anglii! W niedzielnym hicie 23. kolejki piłkarze Pepa Guardioli rozbili na wyjeździe Liverpool 4:1 i wykorzystali wcześniejsze potknięcia Manchesteru United i Leicester City.

W wielu szlagierach Premier League w tym sezonie padał bezbramkowy remis i pierwsza połowa na Anfield również zapowiadała niezbyt ciekawy pojedynek. Więcej sytuacji w tym okresie gry miał Liverpool. Dwukrotnie z dobrych pozycji nieskutecznie główkował Sadio Mane, a uderzenie z powietrza Roberto Firmino obronił Ederson.

Goście mieli przed przerwą jedną szansę, ale za to zdecydowanie najlepszą. W polu karnym Fabinho sfaulował szarżującego Raheema Sterlinga, ale "jedenastki" nie wykorzystał Ilkay Gundogan, który zaprezentował uderzenie bardziej pasujące do wieczornego SuperBowl, aniżeli do meczu piłkarskiego, i posłał piłkę wysoko ponad poprzeczką.

Festiwal błędów i bomba Fodena

Za zmarnowanie rzutu karnego reprezentant Niemiec zrehabilitował się tuż po zmianie stron. W 49. minucie gry Raheem Sterling znakomicie poradził sobie z Trentem Alexandrem-Arnoldem i po jego akcji sytuacyjny strzał oddał Phil Foden. Alisson zdołał odbić piłkę, ale tylko na to czekał Gundogan, który strzałem do pustej bramki otworzył wynik spotkania.

Gareth Bale w ogniu krytyki. Gareth Bale w ogniu krytyki. "To skandaliczne. Sprzedajcie go do Chin"

Liverpool musiał odrabiać straty. Po płaskim strzale Curtisa Jonesa piłka nieznacznie minęła bramkę City, ale w 63. minucie było już 1:1. Z błędu Rubena Diasa skorzystał Mohamed Salah, który zabrał piłkę Portugalczykowi, wywalczył rzut karny, a następnie pewnym strzałem sam doprowadził do remisu.

Na odpowiedź drużyny Pepa Guardioli nie trzeba było długo czekać. Najpierw z powodu minimalnego spalonego nieuznana została bramka Johna Stonesa, a następnie, w 73. minucie do kolejnego wyjścia na prowadzenie przez "The Citizens" przyczynił się bramkarz Liverpoolu Alisson. Brazylijczyk złym wybiciem uruchomił akcję Phila Fodena, który wpadł z piłką w pole karne i wyłożył piłkę Ilkayowi Gundoganowi, który dopełnił formalności.

Żeby tego było mało, trzy minuty później sytuacja się powtórzyła! Alisson podarował piłkę w polu karnym Bernardo Silvie, a ten dośrodkował idealnie na głowę Raheema Sterlinga, który z bliska skierował ją do pustej bramki.

Wynik na 4:1 dla City ustalił w końcówce jeden z bohaterów spotkania, Phil Foden, który w akcji indywidualnej uderzył z ostrego kąta na tyle mocno, że piłka poszybowała nad interweniującym Alissonem, pod poprzeczkę bramki Liverpoolu.

Aaron Wan-Bissaka: Celem jest wygranie Premier League i kilku trofeówAaron Wan-Bissaka: Celem jest wygranie Premier League i kilku trofeów

Zmarnowana szansa United

Zespół Pepa Guardioli wysoką wygraną w szlagierze powiększył przewagę w wyścigu po mistrzostwo Anglii. W sobotę główny rywal City, Manchester United, tylko zremisował na Old Trafford z Evertonem 3:3. Do przerwy nic nie wskazywało na niespodziankę. Manchester prowadził 2:0, po tym jak najpierw dośrodkowanie Marcusa Rashforda głową na gola zamienił Edinson Cavani, a następnie pięknym technicznym strzałem z dystansu popisał się Bruno Fernandes.

Nie minęło jednak 7 minut drugiej części gry, a goście doprowadzili do remisu. Najpierw po akcji Richarlisona z błędu Davida de Gei skorzystał Abdoulaye Doucoure, a następnie płaskim precyzyjnym strzałem hiszpańskiego bramkarza pokonał James Rodriguez.

"Czerwone Diabły" raz jeszcze wyszły na prowadzenie po bramce głową Scotta McTominaya i wyglądało na to, że po emocjonującym meczu odniosą skromne zwycięstwo. Tak się jednak nie stało, bo już po upływie doliczonego czasu gry, po stałym fragmencie gry dla gości, piłka spadła pod nogi Dominica Calverta-Lewina, a ten swoim pierwszym strzałem w całym spotkaniu trafił na 3:3.

Manchester City wytypował następcę Aguero. Są gotowi wydać wielkie pieniądzeManchester City wytypował następcę Aguero. Są gotowi wydać wielkie pieniądze

Punkty straciło również trzecie w tabeli Leicester City. "Lisy" zremisowały na wyjeździe z Wolverhampton Wanderers 0:0.

Po 23 kolejkach Premier League prowadzi Manchester City, który ma pięć punktów przewagi nad United, siedem nad Leicester i dziesięć nad Liverpoolem. Podopieczni Pepa Guardioli mają oprócz tego jeden mecz zaległy.

Więcej o: