Co wyprawiali piłkarze Arsenalu? Dwie czerwone kartki. Przerwana seria [WIDEO]

VAR, dwie czerwone kartki i pierwsza porażka Arsenalu od 7 spotkań. Taki przebieg miał wtorkowy mecz z Wolverhampton, przegrany przez Arsenal 1:2.

Arsenal mógł wyjść na prowadzenie już w 9. minucie, gdy do bramki rywala trafił Saka. Analiza VAR wykazała jednak, że wcześniej znajdował się na spalonym, przez co bramka została anulowana. W 32. minucie piłkarze Mikela Artety wyszli na prowadzenie, gdy Pepe wykorzystał podanie Lacazette.

Zobacz wideo Paulo Sousa porównał Lewandowskiego i Ronaldo. Nie ma wątpliwości, kto jest lepszy

Liverpool finalizuje dwa zimowe transfery. Klopp wzmacnia obronęLiverpool finalizuje dwa zimowe transfery. Klopp wzmacnia obronę

W doliczonym czasie gry doszło do pierwszego kuriozalnego zdarzenia. Willian Jose wychodził na czystą pozycję, gdy David Luiz, w pełnym biegu, delikatnie trącił napastnika Wolverhampton. I choć obrońca Arsenalu absolutnie nie chciał faulować rywala, sędzia musiał wyrzucić go z boiska i podyktować rzut karny, który na gole zamienił Neves, doprowadzając do remisu.

Tuż po przerwie przepięknego gola zdobył Moutinho. Portugalczyk otrzymał piłkę i nie namyślając się długo, huknął na bramkę Arsenalu. Zrobił to na tyle dobrze, że Leno nie miał absolutnie żadnych szans na skuteczną interwencję.

Fatalny błąd Bernda Leno

Na tym jednak nie koniec emocji. W 72. minucie fatalny błąd popełnił Bernd Leno. Bramkarz Arsenalu wyszedł z bramki, żeby przeciąć piłkę. Zamiast jednak wybić ją głową lub nogą, gdyż znajdował się poza polem karnym, zrobił to ręką, popełniając fatalny błąd. Sędzia nie mógł podjąć innej decyzji niż pokazać mu czerwoną kartkę.

Tym samym Arsenal przegrał po raz pierwszy od siedmiu spotkań. Piłkarze Mikela Artety znajdują się aktualnie na 10. miejscu w tabeli Premier League. Wolverhampton nadal jest 14., zwiększając jednak swoją przewagę nad strefą spadkową do 12 punktów.

Więcej o: