Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Aleksiej Nawalny oskarża rosyjskich oligarchów. Wielkie problemy klubów Premier League?

Właściciel Chelsea Roman Abramowicz oraz były współwłaściciel Arsenalu Aliszer Usmanow, którego firma powiązana jest też z Evertonem, znaleźli się na liście przygotowanej przez Aleksieja Nawalnego. Lista ta zawiera nazwiska osób, które zdaniem Nawalnego powinny ponieść konsekwencje za łamanie praw człowieka.

Aleksiej Nawalny, lider rosyjskiej opozycji, w niedzielę wrócił do ojczyzny po pięciomiesięcznym leczeniu w Niemczech i od razu został zatrzymany na lotnisku. W sierpniu 2020 r. opozycjonista stracił przytomność, lecąc samolotem z Tomska do Moskwy. Rodzina i przyjaciele przetransportowali go do Berlina. Stwierdzono tam, że Nawalny został otruty bojowym preparatem o działaniu paralityczno-drgawkowym.

Zobacz wideo "Decyzja Bońka o zwolnieniu Brzęczka, jeśli nie ma się alternatywy, byłaby szaleństwem"

W poniedziałek sąd w podmoskiewskich Chimkach orzekł, że Nawalny zostanie umieszczony w areszcie na następne 30 dni. W zamknięciu polityk będzie czekał na kolejne orzeczenie sądu, po którym może trafić do łagru na niemal trzy lata. Federalna Służba Wykonywania Kar domaga się odwieszenia wyroku wydanego na opozycjonistę w 2014 r.

Nawalny oskarża Abramowicza i Usmanowa

Kilka dni przed powrotem do Rosji Nawalny przygotował listę ośmiu osób, które jego zdaniem powinny ponieść prawne konsekwencje na podstawie Ustaw Magnickiego. Siergiej Magnicki był rosyjskim prawnikiem, który zginął w wieku 37 lat, bo, tak samo jak Nawalny, sprzeciwiał się rządom Władimira Putina. Sposób, w jaki rosyjski rząd próbował zatuszować to morderstwo i uniewinnić osoby w nie zaangażowane, stały się przykładem bezkarności tamtejszej władzy. Ustawy Magnickiego, nakładają sankcje wizowe na łamiących prawa człowieka i zamrażają ich aktywa.

Reprezentacja Polski zagra w środę na Stadionie Śląskim z Holandią (g.20.45) w ramach Ligi Narodów. Dla piłkarzy trenera Jerzego Brzęczka ma być to okazja na zatarcie fatalnego obrazu po niedzielnym meczu z Włochami (0:2).
 - Mamy takie możliwości jakie mamy i z tego staramy się wyciągnąć maksimum. To rzecz jasna nie oznacza, że jestem nieomylny. Z zadań, jakie przede mną postawiono na razie się wywiązuję - mówił we wtorek w Chorzowie Brzęczek. Spotkaniem z Holandią kadra zakończy reprezentacyjny sezon.
UEFA planuje zmiany na EURO 2020? Turniej jednak w jednym kraju?

Na liście przygotowanej przez Nawalnego znaleźli się między innymi właściciel ChelseaRoman Abramowicz oraz były mniejszościowy udziałowiec (pakiet własnościowy sprzedał Stanowi Kroenke w sierpniu 2018 rok - red.) Arsenalu Aliszer Usmanow, który jest też powiązany finansowo z Evertonem. W poprzednim roku klub poinformował, że USM, czyli firma Usmanowa, zapłaciła 30 milionów funtów za prawa do nazwy nowego stadionu Evertonu, który ma zostać otwarty na początku sezonu 2023/24.

"Kluczowi twórcy i beneficjenci rządów złodziei, mający znaczące powiązania i aktywa na Zachodzie" - tak Abramowicza i Usmanowa opisuje na swojej liście Nawalny. Liście, którą w mediach społecznościowych opublikował jego kolega, Władimir Aszurkow. - Nie ma żadnych podstaw do takich twierdzeń - powiedział krótko rzecznik prasowy Abramowicza.

Wielka Brytania rozpoczęła walkę z rosyjską przestępczością zorganizowaną

Umieszczenie Abramowicza i Usmanowa na liście może stać się przyczynkiem do kolejnej odsłony walki Wielkiej Brytanii z rosyjską przestępczością zorganizowaną na jej terytorium. W czerwcu 2018 roku postawa Wielkiej Brytanii w walce z rosyjską mafią została oceniona bardzo negatywnie. 

- Mamy doskonałe relacje z USA, jednak mamy też wielkie problemy ze zwalczaniem zorganizowanej przestępczości na Wyspach - powiedział w "Independent" hiszpański prokurator Jose Grinda, który w swoim kraju uznawany jest za człowieka, który pokonał rosyjską mafię. I dodał: Mamy wielkie problemy z namówieniem ich do współpracy za wyjątkiem zwalczania handlu narkotykami. Inna walka w zasadzie nie istnieje.

Grinda stwierdził, że Wielka Brytania cierpi z powodu "skażenia gospodarczego", oskarżając tamtejszych polityków o powiązania z rosyjskimi oligarchami, którzy obracali brudnymi pieniędzmi pochodzącymi z przestępstw.

Oskarżenia padające na Wielką Brytanię zmusiły rząd ówczesnej premier, Theresy May, do podjęcia konkretnych działań. Ucierpiał na tym między innymi Abramowicz, który w Londynie ostatni raz był wiosną 2018 roku. Wszystko przez to, że wygasająca w kwietniu tamtego roku jego wiza inwestorska, nie została przedłużona. Od tamtej pory Rosjanin najczęściej przebywa w ojczyźnie lub Izraelu, skąd nadzoruje działanie Chelsea.

Niektóre źródła informują, że od 2015 roku liczba wiz inwestorskich, które wydawane są ludziom, którzy na Wyspach zainwestowali co najmniej dwa miliony funtów, spadła aż o 84 procent. Wszystko przez znacznie ostrzejsze wymagania i drobiazgowe sprawdzenie, czy pieniądze pochodzą z legalnych źródeł.

Nowe wydarzenie w grze FortniteKluby piłkarskie pojawiają się w znanej grze. Części z nich nie ma nawet w FIFIE!

Oskarżenia padające na Abramowicza i Usmanowa skomentował rzecznik prasowy premiera rządu Wielkiej Brytanii, Borisa Johnsona. - W październiku ubiegłego roku zamroziliśmy aktywa i zakazaliśmy wjazdu do kraju osobom odpowiedzialnym za otrucie pana Nawalnego. Wciąż będziemy uważnie monitorować sytuację i nadal współpracować z Organizacją ds. Zakazu Broni Chemicznej oraz naszymi międzynarodowymi partnerami, by pociągać Rosję do odpowiedzialności - powiedział.

Premier League nie zechciała odnieść się do sprawy. Na razie nie wiadomo, czy Abramowicz i Usmanow poniosą jakiekolwiek konsekwencje. Jeśli jednak tak by się stało, byłby to ogromny problem dla Chelsea, w którą Abramowicz zainwestował ponad miliard funtów od lata 2003 roku.