Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bednarek zawodnikiem meczu! Dzięki Polakowi Southampton wyrównało rekord

Jan Bednarek według dziennikarzy "Sky Sports" został zawodnikiem meczu Southampton z Fulham zakończonym bezbramkowym remisem. Ten wynik dał drużynie wyrównanie rekordu drużyny - siedmiu spotkań na wyjeździe bez porażki.

Piętnasty występ w tym sezonie Premier League przeciwko Fulham zaliczył Jan Bednarek. Polak spędził na boisku pełne 90 minut, pewnie dyrygując obroną Southampton pod nieobecność Jannika Vestergaarda. Bednarek wybił osiem piłek, zablokował trzy strzały, wygrał dwa z trzech pojedynków, podawał z 82-procentową skutecznością.

Zobacz wideo Tak Napoli zremisowało z Torino. Asysta Zielińskiego [ELEVEN SPORTS]

Bednarek wybrany najlepszym zawodnikiem meczu z Fulham!

Polak został uznany za zawodnika meczu według dziennikarzy telewizji "Sky Sports". W skali od 1 do 10 dostał notę 8. - Pod nieobecność Vestergaarda, kluczowe było, żeby sprawdził się jako regularny obrońca obok powracającego Jacka Stephensa. Dzięki jego postawie Fulham oddał tylko jeden strzał w całym spotkaniu. Bednarek miał więcej interwencji niż którykolwiek inny zawodnik Southampton. M.in. dzięki świetnej postawie Polaka zespół wyrównał swój rekord wyjazdowych meczów bez porażki w lidze - napisali dziennikarze w uzasadnieniu.

Che Adams nie trafia z najbliższej odległościBednarek znów świetny, ale co zrobił jego kolega?! Dwa gole anulowane [WIDEO]

Southampton po wyrównaniu rekordu na ósmym miejscu w Premier League 

Po 15 meczach Southampton zajmuje 8. miejsce w tabeli z 25 punktami. Fulham jest na 18. pozycji i do bezpiecznego miejsca traci tylko punkt.

Arsenal pokonał Chelsea w derbach Londynu. Piękny gol Bakayo SakiSzalone derby Londynu! Arsenal przerywa fatalną serię. Fenomenalny gol 19-latka [WIDEO]

Następny mecz Southampton rozegra już we wtorek kiedy podejmie West Ham United, a Fulham w środę zmierzy się na wyjeździe z Tottenhamem.

Premier League. Radość piłkarzy Manchesteru UnitedCztery gole w meczu na szczycie Premier League. Cios w ostatnich minutach