Co za pogrom! Liverpool rozbił Crystal Palace. Najwyższa wygrana w tym sezonie

Co za miazga! Liverpool rozbił w sobotnim spotkaniu Premier League Crystal Palace aż 7:0. "The Reds" umocnili się na prowadzeniu w tabeli.

Wielkie strzelanie rozpoczęło się już w 3. minucie, gdy prowadzenie dał gościom Takumi Minamino. W 35. minucie podwyższył Sadio Mane, a minutę przed przerwą na 3:0 trafił Roberto Firmino

Zobacz wideo Kontrowersyjny wybór na podium Ikony Futbolu 2020. "Kimmich powinien być na jego miejscu"

Liverpool liderem

Druga połowa rozpoczęła się od bramki kapitana "The Reds" Jordana Hendersona. W 68. minucie drugiego gola w meczu strzelił Firmino. Ostatnie dwa trafienia były dziełem Mohameda Salaha, który pojawił się na boisku w 57. minucie. To Egipcjanin ustalił wynik spotkania na 7:0. To najwyższa wygrana "The Reds" w tym sezonie.

Arcytrudne warunki w Engelbergu! Świetny skok Kubackiego w serii próbnej!Arcytrudne warunki w Engelbergu! Świetny skok Kubackiego w serii próbnej!

Po tym zwycięstwie Liverpool umocnił się na prowadzeniu w lidze. Po 14 meczach ma 31 punktów. Drugi Tottenham traci do niego sześć punktów, a najbliższe spotkanie rozegra w niedzielę. Będzie to starcie z czwartym Leicester, hit Premier League. Crystan Palace jest na 12. pozycji i ma 18 punktów.

Gracze Liverpoolu przystąpili do sobotniego meczu podbudowani faktem, że iż trener Jurgen Klopp został uznany za najlepszego szkoleniowca na świecie. Niemiec otrzymał nagrodę na czwartkowej gali FIFA Best. Trochę niespodziewanie, bo zdecydowanym faworytem wydawał się być trener Bayernu Monachium Hansi Flick, który w poprzednim sezonie wygrał Bundesligę, Puchar Niemiec i Ligę Mistrzów. To jednak okazało się za mało. Klopp w poprzednich rozgrywkach sięgnął po mistrzostwo Anglii, pierwsze dla Liverpoolu od 30 lat.

Bartosz Salamon podczas meczu na stadionie Olimpico w Rzymie w 2018 roku (fot. Shutterstock)Bartosz Salamon może trafić do Ekstraklasy. "Jest myśl o sprowadzeniu Polaka"

Z kolei plebiscycie Sport.pl Ikona Futbolu 2020 zaskakująco wysokie trzecie miejsce wywalczył napastnik "The Reds" Sadio Mane.

Więcej o: