W poniedziałek "Telegraph" poinformował o tym, że UEFA planuje zreformować rozgrywki Ligi Mistrzów. Centrala piłkarskiej Europy chce, aby w najbardziej elitarnych rozgrywkach brało udział więcej drużyn, bo aż 36. Zwolennikiem reformy ma być Aleksander Ceferin, przewodniczący UEFA. Pomysł popiera także większość przedstawicieli europejskich klubów. Okazuje się jednak, że FIFA także myśli o reformie Ligi Mistrzów. I swój plan chce wdrążyć niezależnie od Ceferina.
Dziennikarze "Sky Sports" donoszą, że największe europejskie kluby oraz FIFA rozmyślają nad utworzeniem European Premier League. Sponsorem rozgrywek miałby zostać JP Morgan, gigantyczny bank z Wall Street, który miałby przeznaczyć aż sześć miliardów dolarów na nowe rozgrywki. Pożyczka miałaby zostać spłacona z dochodów, jakie w przyszłości wygeneruje Europen Premier League. Czołowe kluby miałaby rocznie zarabiać nawet kilkaset milionów funtów, co znacząco przewyższa dochody z obecnej Ligi Mistrzów. Najlepsze kluby mierzyłby się z innymi gigantami z czołowych pięciu lig świata, co sprawi, że niemal każdy mecz będzie generował wielkie pieniądze.
W European Premier League miałoby występować 18 drużyn z czołowych pięciu lig świata, które rywalizowałby w trakcie regularnego sezonu. Wśród przedstawicieli ligi angielskiej w nowym projekcie miałyby brać udział: Liverpool, Manchester United, Arsenal, Chelsea, Manchester City i Tottenham Hotspur. Wśród elitarnego grona znalazły się także europejskie potęgi, takie jak:
Pozostali członkowie nie są jeszcze potwierdzeni. Kluby miałaby zostać podzielone na dwie ligi, z których najlepsze drużyny zmierzyłyby się później w systemie pucharowym. Mogłoby to przypominać format MLS-u, gdzie kluby są podzielone na Konferencję Wschodnią i Zachodnią, a następnie rywalizują w fazie play-off. UEFA odmówiła komentarza w tej sprawie. To jednak nie powinno dziwić, bo obóz Ceferina planuje własną reformę.
Przeczytaj też: