Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niepojęte zachowanie najdroższego obrońcy świata. Od tego błędu zaczęła się katastrofa

W meczu czwartej kolejki Premier League Tottenham wygrał aż 6:1 z Manchesterem United. Drużyna Jose Mourinho strzelanie na Old Trafford zaczęła już w czwartej minucie spotkania. Wtedy fatalny błąd we własnym polu karnym popełnił Harry Maguire. Obrońca faulował kolegę z drużyny, zamiast powstrzymywać atakującego Erika Lamelę.

Mecz z Tottenhamem piłkarze Manchesteru United rozpoczęli od gola strzelonego w drugiej minucie. Davinson Sanchez faulował w polu karnym Anthony'ego Martiala, a jedenastkę na gola zamienił niezawodny na jedenastym metrze Bruno Fernandes. Radość gospodarzy trwała jednak krótko. Potem na boisku błyszczał już tylko Tottenham.

Zobacz wideo Nie tylko Lewandowski. Świetny ruch i asysta Piątka w meczu z Bayernem [ELEVEN SPORTS]

Kuriozalne zachowanie Harry'ego Maguire'a we własnym polu karnym. Tak Tottenham rozpoczął strzelanie na Old Trafford

W czwartej minucie we własnym polu karnym fatalnie interweniowali obrońcy drużyny z Manchesteru. W tym przypadku można mówić o kuriozalnym zachowaniu Harry'ego Maguire'a. Najdroższy obrońca świata próbował odepchnąć od piłki Erika Lamelę, ale przed zawodnikiem Tottenhamu stał jeszcze Luke Shaw. Maguire skupiony na piłce zaczął faulować nie rywala, a swojego kolegę z drużyny. Chwilę później Lamela zdołał przepchnąć piłkę do Tanguya Ndombele, a ten zdobył wyrównującą bramkę. 

Po tej kuriozalnej sytuacji obrona Manchesteru United była pokonywana przez graczy Tottenhamu jeszcze pięć razy. Gole zdobywali Serge Aurier i dwukrotnie Heung-Min Son, a także Harry Kane. Po porażce 1:6 Manchester jest dopiero na 16. pozycji (3 punkty), ale ma o jeden mecz rozegrany mniej. Tottenham po 4. serii gier zajmuje 5. miejsce w tabeli z 7 punktami na koncie.

Przeczytaj także: