Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibice Liverpoolu oszaleli i złamali wszystkie zakazy. "Będziemy wspominać tę noc do końca życia"

Liverpool pokonał Chelsea 5:3 bez udziału kibiców w 37. kolejce Premier League. Po meczu odbyła się ceremonia medalowa podczas której The Reds otrzymali ligowe trofeum. Sympatycy klubu nie zastosowali się do zaleceń policji Merseyside, aby pozostać w domu i postanowili w liczbie kilku tysięcy świętować sukces swojego klubu przed stadionem ekipy z Anfield Road.

Policja w Liverpoolu zaapelowała do kibiców, by ci pozostali w domach w środowy wieczór, ale świętowanie pierwszego mistrzowskiego tytułu od 30 lat było jednak silniejsze od nich. Sympatycy The Reds licznie stawili się wokół i przed samym stadionem, nie przestrzegając zasady związanych z pandemią koronawirusa.

Zobacz wideo Oto najbardziej pożądani piłkarze ekstraklasy. "Dawno nie było takiego talentu"

Fani Liverpoolu świętowali mistrzostwo Anglii: "Czekałam 30 lat na ten wieczór", "Nie mogliśmy tego przegapić", "Będziemy wspominać tę noc do końca życia"

Fani wypuszczali czerwone race, machali flagami i odpalali fajerwerki, a niektórzy wspinali się na ogrodzenie przed stadionem i główną trybuną The Kop. Funkcjonariusze policji zabierali kibicom race, ale nie byli w stanie powstrzymać ich przed świętowaniem.

Pomimo tego, że duża część Anfield została odgrodzona, to o godz. 21:45 w środę kibice tłumnie wyszli na ulicę wzdłuż których stały policyjne furgonetki. O godzinie 23:00 liczba fanów wynosiła już kilka tysięcy. Po tym jak autobus z piłkarzami Liverpoolu przy policyjnej eskorcie wyjechał ze stadionu, kibice stali przy jezdni, wiwatując na ich cześć.

Jedna z fanek Liverpoolu, Lizzie Simkins, powiedziała: - To dość surrealistyczne być tutaj, kiedy wiesz, że wszystko, o czym marzyliśmy, dzieje się w środku. Mój tata przez całe życie towarzyszył Liverpoolowi. Był na meczach europejskich i setkach meczów wyjazdowych. Ale miał wirusa i nad dwa miesiące stracił przytomność. Teraz jest lepiej, ale wciąż nie jest w 100 proc. zdrowy. Mój chłopak i ja jesteśmy tutaj, aby zrobić mnóstwo filmów i zdjęć i wysłać je do niego, aby poczuł radość. Jesteśmy tu dla niego, bo nie może być z nami. Będziemy wspominać tę noc do końca życia - powiedziała, cytowana przez "Daily Mail".

Inny kibic, 29-letni Rizwan Ali z Dubaju stwierdził: - Nie mogłem tu nie przyjechać. Musimy urządzić przyjęcie. Przeszedłem długą drogę. 

- Czekałam 30 lat na dzisiejszy wieczór. nie ma mowy, żebyśmy to przegapili. Każdy fan Liverpoolu na świecie chciałby być dziś wieczorem na Anfield - to komentarz kolejnej fanki.

Liverpool ma obecnie aż 96 punktów na koncie i wyprzedza drugi Manchester City o 18 punktów na jedną kolejkę przed końcem ligowego sezonu.

Przeczytaj także: