Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Najwyższa porażka od 109 lat! "Każdy atak kończył się golem rywali"

- Stałem przy linii bocznej i myślałem "czy to się kiedykolwiek skończy?" - powiedział trener Hull Grant McCann po szokującej porażce jego zespołu z Wigan (0:8).

2., 27., 32., 37., 40., 42., 45., 65. - w tych minutach padały bramki dla Wigan. Trener Hull City ratował się zmianą taktyczną już w 35. minucie, ale mimo to w ciągu ośmiu minut przed przerwą jego drużyna straciła i tak jeszcze cztery gole. Padało ich tyle, że nawet Google nie nadążało za zmianą wyniku - jeszcze w 55. minucie pokazywało, że jest 4:0, podczas gdy Wigan prowadziło aż 7:0.

Zobacz wideo Mateusz Klich strzelił ważnego gola dla Leeds [Eleven Sports]

"Czy to się kiedykolwiek skończy?"

Dla Hull City to była najwyższa porażka od 109 lat! W listopadzie 1911 roku "Tygrysy" przegrały na wyjeździe z Wolverhampton Wanderers również 0:8. - Ta porażka boli nas wszystkich. Mogę tylko przeprosić kibiców, bo ich zawiedliśmy. Źle weszliśmy w mecz, straciliśmy gola już na początku meczu i skomplikowaliśmy sobie sytuację, a potem miałem wrażenie, jakbyśmy tracili gola po każdym kolejnym ataku Wigan. Stałem przy linii bocznej i myślałem "czy to się kiedykolwiek skończy?" - powiedział trener Hull Grant McCann.

- Zawaliliśmy. Wszyscy czujemy się upokorzeni, boli nas to. Pracujemy bardzo ciężko w tym sezonie, ale to, co zrobiliśmy, jest nie do zaakceptowania. Nie da się powiedzieć zbyt wiele po porażce 0:8. Teraz musimy się skupić na tym, by wybrać odpowiedni skład na sobotni mecz z Luton - dodał McCann.

Hull wygrało zaledwie jeden mecz od nowego roku i z tego względu McCann został zapytany, czy poda się do dymisji. - Nie odpowiem teraz na to pytanie. Przed nami dwa bardzo ważne mecze i skupię się na przygotowaniu zespołu, by osiągnąć dobry wynik.

Trener Wigan Paul Cook przyznał, że szkoda mu McCanna oraz Hull. - Oczywiście, że jestem zachwycony wynikiem, ale jednocześnie współczuję Grantowi i Hull. Dla nas to wielkie zwycięstwo, ale szkoda mi rywali, bo bardzo ciężko jest przeżyć taką porażkę - stwierdził.

Hull City walczy o uniknięcie spadku. W tej chwili zajmuje 22., spadkowe miejsce z 45 pkt - tyle samo ma 23. Luton, a ostatnie Barnsley ma 43 pkt, ale rozegrało jeden mecz mniej. 21. Charlton ma 46 pkt, ale również rozegrał o jeden mecz mniej od Hull. Były klub Kamila Grosickiego (przeszedł zimą do walczącego o awans West Bromwich Albion) jeszcze w sezonie 2016/17 grał w Premier League, ale po spadku do Championship zajmował kolejno 18. i 13. miejsce.