Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

To następca Edena Hazarda w Chelsea? "Ma potencjał, by wejść na poziom Salaha i Mane"

Gole strzelone w meczach z Aston Villą i Manchesterem City oraz rzuty karne wywalczone przeciwko West Hamowi United i Watfordowi - to dorobek Christiana Pulisica po restarcie Premier League. Amerykanin w ostatnich tygodniach jest najlepszym zawodnikiem Chelsea, przez co nie unika porównań do Edena Hazarda.

Chociaż niespełna 22-letni skrzydłowy miewał bardzo dobre mecze, jak ten przeciwko Liverpoolowi w Superpucharze Europy, Ajaksowi w Lidze Mistrzów czy Burnley w Premier League, to jego pierwsze miesiące w Chelsea były trudne. Zanim Christian Pulisic w ogóle rozpoczął treningi w nowym klubie, w Anglii już debatowano nad słusznością płacenia za niego Borussii Dortmund blisko 60 milionów funtów.

Zobacz wideo Chelsea - Liverpool 2:0. Wszystkie bramki [ELEVEN SPORTS]

Amerykanin, który w jednym sezonie nie zaliczył jeszcze dwucyfrowej liczby goli, miał nie być gotowy na przenosiny do Chelsea i wejście w buty Edena Hazarda. Przeciwnicy jego transferu uaktywnili się zwłaszcza pod koniec roku, gdy Pulisic, jak cały zespół, wpadł w dołek, a na początku stycznia doznał też kontuzji, która wykluczyła go z gry aż do wstrzymania rozgrywek.

Do tego dochodziła kwestia jego mentalności. Na Wyspach zastanawiano się, czy Pulisic nie jest zawodnikiem zbyt nieśmiałym, by zastąpić Hazarda w roli lidera Chelsea. Wtedy mało kto zauważał jednak, że od 21-latka nie sposób oczekiwać takich rzeczy. By w debiutanckim sezonie w Premier League z miejsca stał się czołowym piłkarzem świata, jakim w poprzednich rozgrywkach był obecny zawodnik Realu Madryt.

Pulisica publicznie bronił nie tylko Lampard, ale też selekcjoner amerykańskiej reprezentacji Gregg Berhalter. - Ci, którzy go nie znają, myślą, że jego spokojne usposobienie oznacza, że jest nieśmiały. A to nieprawda. Pulisic na boisku i poza nim to dwie różne osoby. W czasie meczu można zobaczyć u niego cechy, które w przyszłości uczynią z niego prawdziwego lidera - mówił.

"Ma potencjał, by wejść na poziom Salaha i Mane"

Pulisic swoim krytykom odpowiada właśnie teraz. Po restarcie Premier League jest najlepszym piłkarzem Chelsea i to głównie on ciągnie zespół w walce o ligowe podium, Puchar Anglii i awans do Ligi Mistrzów. - Nigdy nie miałem wątpliwości co do jego jakości. Bardzo mnie cieszy, jak się rozwinął i to, jak każdego dnia chce stawać się lepszym zawodnikiem. Teraz jest szczególnie głodny gry po tym, jak stracił kilka miesięcy na początku roku - mówił niedawno Lampard.

Menedżer Chelsea chwali swojego piłkarza, ale też publicznie od niego wymaga. - Christian może stać się wielkim zawodnikiem. W Borussii zaczął grać w bardzo młodym wieku. Chociaż po transferze oczekiwania wobec niego wzrosły, to należy pamiętać, że wciąż jest młodym piłkarzem - mówił Lampard.

- Pulisic ma wszystko, by wykonać taki skok jakościowy, jak Raheem Sterling. W przyszłości może dawać nam takie liczby jak inni skrzydłowi, np. Mohamed Salah czy Sadio Mane. Bez wątpienia ma potencjał, by wejść na ich poziom. Na szczęście rozumie też, jak wiele pracy przed nim, by tak się stało - dodał.

Do Hazarda jednak jeszcze daleko

To, że Pulisic pokazuje teraz swój potencjał, oczywiście nie znaczy, że już można porównywać go do Hazarda. A jeśli już to do tego z pierwszego sezonu w Premier League, gdy miał tyle samo lat, co obecnie Amerykanin. Belg pierwsze rozgrywki w Anglii zakończył z łączną liczbą aż 62 meczów, w których strzelił 13 goli. Pulisic, choć rozegrał dwa razy mniej spotkań, ma teraz tylko o pięć bramek mniej.

Amerykanin, tak samo, jak Hazard, lubi atakować z lewego skrzydła, bazując na szybkości i dryblingu. Pulisic umie mijać rywali, tworząc sobie okazje do oddania strzału lub przestrzeń kolegom z drużyny. Na tym podobieństwa się jednak kończą.

Amerykanin, o czym mówił Lampard, przede wszystkim musi dawać Chelsea więcej liczb. Tylko w pierwszym sezonie na Stamford Bridge Hazard zaliczył 24 asysty we wszystkich rozgrywkach. Pulisic na razie ma tylko sześć. Dużą różnicę widać też w obecności obu piłkarzy "pod grą". O ile w poprzednim sezonie gra Chelsea opierała się na Belgu, o tyle teraz Pulisic jest tylko elementem zespołu. Istotnym, ale elementem.

Jak podaje "The Athletic" Hazard w poprzednich rozgrywkach zaliczał średnio 82 kontakty z piłką na mecz. Amerykanin notuje ich o ponad 20 mniej. Niemal identycznie wygląda różnica w średniej liczba podań, których Belg miał 56, a Pulisic 35. Hazard miał też więcej kluczowych podań i znacznie wyższy procent wykorzystywania okazji bramkowych.

"Hazard to piłkarz światowej klasy. Ja nim jeszcze nie jestem"

- Czy mogę być nowym Hazardem? To piłkarz światowej klasy, a ja takim jeszcze nie jestem. Poza tym wolę być sobą. Mam nadzieję, że kibice polubili już tego gościa - mówił niedawno Pulisic pytany o porównania do Belga. Bardziej wnikliwy w analizie był Lampard.

- Obaj są świetnymi dryblerami i dobrze się na nich patrzy. Łączy ich umiejętność połączenia równowagi i szybkości w prowadzeniu piłki. Christian musi jednak zrobić krok w przód, czyli strzelać więcej goli i notować więcej asyst. Od wznowienia rozgrywek jest fenomenalny i mam nadzieję, że już tak zostanie - mówił Anglik.

Czy Pulisic w przyszłości może stać się dla Chelsea piłkarzem równie istotnym co Hazard, pokaże czas. Na razie jednak Amerykanin musi skupić się na nadchodzących celach, czyli wywalczeniu miejsca w składzie, o które bić się będą też nowi w zespole Hakim Ziyech, Timo Werner, a może i Kai Havertz.

Czytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o: