Xherdan Shaqiri wystąpił w tym sezonie Premier League tylko sześć razy w zespole "The Reds". W 2020 roku zagrał tylko raz - przez minutę w styczniowym spotkaniu z Tottenhamem (1:0). Tych kilka występów wystarczyło jednak, by otrzymać medal za zwycięstwo w lidze angielskiej, po jakie sięgnął kilka dni temu Liverpool.
Shaqiri leczył w tym sezonie kilka kontuzji. Od teraz do dwóch triumfów w Bundeslidze z Bayernem Monachium (sezony 2012/2013 i 2013/2014) może dopisać sobie także sukces w Premier League. Krytycznie do tych osiągnięć podchodzi jego rodak, były trener FC Sion Arno Rossini. - Xherdan nie jest mistrzem Anglii - powiedział Rossini. - Z pewnością nie możemy powiedzieć, że zostawił swój ślad w drużynach, z którymi wygrywał - dodał Szwajcar.
Rossini uważa, że Shaqiri był bohaterem FC Basel, w którym się wychował, ale w Bayernie czy Liverpoolu odgrywał marginalne role. - Przez lata często obserwował mecze swoich drużyn jako widz, siedząc w najlepszych miejscach. I za to płacono mu miliony. Jego konto bankowe szybko rośnie, ale nie wiem, kto będzie o nim pamiętał za dziesięć lat - zauważył Rossini.
W mistrzowskich sezonach Bayernu Monachium Shaqiri wystąpił odpowiednio w 26 i 17 meczach, choć często wchodząc z ławki rezerwowych. W Liverpoolu gra od dwóch lat. Od tego czasu zagrał w 40 spotkaniach, strzelając siedem goli i notując pięć asyst.