Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sensacyjny coming-out byłego piłkarza. Mocny apel do środowiska

- Jestem bratem, synem, przyjacielem, byłym zawodowym piłkarzem, przedsiębiorcą i irytującym chłopakiem. Mam wiele cech, a jedna z nich jest też to, że jestem gejem - przyznał Thomas Beattie, były zawodnik Hull City.

Thomas Beattie był zawodowym piłkarzem od 2008 do 2015 roku. 33-letni dziś Anglik przeszedł przez akademię młodzieżową Hull City, ale jego kariera poprowadziła go na trzy kontynenty. Tam szukał swojej tożsamości, o czym opowiedział w rozmowie z ESPN.

Zobacz wideo Timo Werner w Chelsea. "Mógł przemówić do niego projekt Lamparda"

"Modliłem się, abym obudził się i by to wszystko zniknęło"

- Gdy mój klub Warriors FC z Singapuru zakwalifikował się do azjatyckiej Ligi Mistrzów w 2015 roku, pierwszy mecz w rozgrywkach zagraliśmy w Myanmarze. Na stadionie było 40 tys. fanów. Marzyłem, by zagrać na tak wielkim obiekcie. Wygraliśmy, strzeliłem gola, a mimo to po meczu czułem się pusty - powiedział Beattie. 

Anglik przyznał, że po spotkaniu wrócił do mieszkania, które dzielił z kolegami klubowymi. Był przybity, leżał na łóżku i czuł się "jak najbardziej samotny chłopak na świecie". - Płakałem, serce waliło mi jak oszalałe. Modliłem się, abym obudził się i to wszystko zniknęło, chociaż głęboko wiedziałem, że modlę się za coś złego. Musiałem prosić o siłę, by się zaakceptować - dodał. Wtedy to zdał sobie sprawę, że jest gejem.

Coming out byłego piłkarza

Dziś Beattie czuje się już pewniej, a największym wyzwaniem w życiu nazywa "opanowanie siebie". - Mogę teraz powiedzieć to na głos, aby wszyscy mogli usłyszeć: Nazywam się Thomas Beattie. Jestem bratem, synem, przyjacielem, byłym zawodowym piłkarzem, przedsiębiorcą i irytującym chłopakiem. Mam wiele cech, a jedna z nich jest też to, że jestem gejem - przyznaje.

Beattie jako senior grał w Forrest City London i London City. Następnie przeniósł się do Kanady, by występować tam dla Ottawa Fury. Stamtąd powędrował do Singapuru, gdzie grał w zespołach Hougang United i Warriors FC. - Czułem, że nie pogodzę ze sobą bycia piłkarzem i gejem jednocześnie. Wszystko wokół mnie sugerowało, że te dwa światy były sobie wrogie i coś muszę poświęcić. Nie jest tak jak w innych branżach - twierdzi Beattie. Jako przykład podaje muzyków - Freddiego Mercury i Eltona Johna - którzy nie mieli problemów z pracą, będąc homoseksualistkami. 

- W piłce nożnej nadal istnieje obawa, że homoseksualista może źle wpływać na drużynę. Homofobia dalej jest tam problemem - twierdzi Beattie. Wspomina, że najgorszą obelgą w szatni było dla kolegów usłyszeć: "Jesteś jak gej".

- Prawdopodobnie to nie przypadek, że futbol zabrał mnie tak daleko, jak to tylko możliwe. Grałem na trzech kontynentach. Piłka nożna była moim wybawcą i pozwoliła mi ukryć, kim jestem - przyznaje. Jego największym sukcesem zawodowym było wygranie singapurskiej Premier League w 2014 roku z Warriors FC. Rok później w Singapurze doznał poważnej kontuzji, miał złamaną czaszkę. Kontuzja zmusiła go do zakończenia kariery w wieku 29 lat. Zaczął pracę jako przedsiębiorca.

Apel do piłkarzy i trenerów

- Do każdego, kto boryka się z problemami z tożsamością mam prośbę: bądź dla siebie miły, zaakceptuj siebie. Myśli, które do siebie mówisz, stają się słowami, a słowa czynami. Mam nadzieję, że w końcu dotrzemy do miejsca, w którym nie będziemy musieli ukrywać swojej orientacji, uprawiając sport.

Beattie zaapelował też do piłkarzy, trenerów, kibiców i właścicieli klubów. - Nie obawiajcie się dnia, w którym sportowiec będący gejem będzie nosił waszą koszulkę klubową. Bójcie się stracić takich piłkarzy. Moglibyście wtedy przegapić kolejnego Lionela Messiego, który może być gejem - zakończył Beattie.

Przeczytaj też

Więcej o: